Dzisiaj zaczyna się święto, które, niezależnie od wyników, przyniesie nam dużo radości. Takiej imprezy, która wychodzi daleko poza epitet "sportowej", nie było w Polsce nigdy, a staraliśmy się o niejedną. Przypomnę, że w Zakopanem miała być olimpiada, a we Wrocławiu Expo. Nie będę jednak kontynuował listy narodowej impotencji.
REKLAMA
Mistrzostwa piłkarskie trafiły nad Wisłę dzięki Ukraińcom i nie sposób przypisać zasług którejkolwiek ekipie politycznej, bo "załatwili je" działacze piłkarscy w porozumieniu z jakże niepopularnymi nad Wisłą oligarchami. Polska została doproszona do organizacji, aby wzmocnić ofertę. I wszystko się udało.
Ukraińcy, mimo kilku łyżek dziegciu, mają swoją połowę tortu i są bardzo dumni z mistrzostw. Wybudowali trzy lotniska (od zera) i dwa zupełnie nowe stadiony, a Kijów ma nowy most przez Dniepr. Wszystko to bez europejskich pieniędzy.
Warto więc, gdy kraśniejemy z dumy patrząc na nasze obiekty, pomyśleć ciepło o Ukraińcach.
PS Można pomyśleć też nad tym, by uhonorować najbardziej zasłużonych działaczy ukraińskiej piłki polskimi odznaczeniami.
