Rosjanie są w szoku po tym, co wydarzyło się w Warszawie. Poważni ludzie, w tym dziennikarze, dzwonią do mnie i pytają, dlaczego rosyjscy kibice zostali zaatakowani? Oczywiście wiadomo, że wszędzie jest chuligaństwo, policja była skuteczna, a prawicowa rusofobia nie jest czymś wyjątkowym. Ale żeby atakować za pochodzenie?
REKLAMA
Rzeczywiście, w jednym miejscu i w jednym czasie zbiegły się w fatalny sposób trzy wektory – kibolski bandytyzm, rusofobia i zespół napięcia przedmeczowego. Skutki okazały się fatalne. Wiem, że np. ze strony PiS-u padną argumenty w stylu – Rosjanie sami nas prowokowali. Odrzucam je, gdyż to ze strony polskiej prawicy płyną niekończące się oskarżenia pod adresem wschodniego sąsiada. Wspomnę tylko koncepcję zbrodni smoleńskiej…
PS Zainspirowanym moim wczorajszym wpisem polecam tę lekturę :-)
