Od soboty minęły dwa dni. Nasi odpadli, a flagi na samochodach dumnie łopoczą w towarzystwie udekorowanych lusterek. Święto trwa.

REKLAMA
W miejscowości Nadarzyn flagami państwowymi przyozdobiono główną ulicę, nierzadkie są oflagowane domostwa, a ci najbardziej zaangażowani do flagi polskiej dołączyli flagę papieską. Rozwiązał się też worek z asystentami trenera. Trochę po czasie, ale dowiadujemy się kiedy i na kogo można było zmienić jakiegoś zawodnika. Dodatkowo liczne grono analityków jest bliskie udowodnienia, że "w sumie" osiągnęliśmy sukces, bo w ostatnim meczu graliśmy o awans, a nie jak zwykle o marchewkę. A i przegrywać też mogliśmy znacznie wyżej niż tylko 0:1. Kapitan zespołu poinformował, że to niepewność o los rodzin (na trybunach) spowodowała rozkojarzenie zawodników, a uśmiechnięty poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Tomaszewski twierdzi skromnie: A nie mówiłem?
Na tle mędrków, domorosłych cwaniaków i innych spryciarzy, którzy chcieliby zabłysnąć, drużyna pokazał się jako zespół, który przegrał, ale miał odwagę stanąć oko w oko z kibicami.