Twierdzę z dużym prawdopodobieństwem, że do końca tego roku "zostanie załatwiona" sprawa naszych wiz do USA.

REKLAMA
Kilka dni temu amerykański zastępca sekretarza stanu, Thomas Nides, oświadczył, że Biały Dom i Departament Stanu wspólnie pracują, aby Kongres przyjął niezbędne ustawodawstwo w tej sprawie. Mało tego, stwierdził, że jest bardzo niewielka opozycja, zarówno ze strony Demokratów jak i Republikanów, co w jego ocenie zdarza się niezwykle rzadko. Powiedział to wszystko bez żadnych szturchańców ze strony Polski.
Tu dobre wiadomości się kończą, bo trzy kraje członkowskie Unii Europejskiej (Bułgaria, Rumunia i Cypr) ciągle pozostają poza zainteresowaniami administracji prezydenta Obamy. I jeszcze jedna łyżka dziegciu do spodziewanych wizowych miodów. Amerykanie zamierzają nałożyć na wszystkich przybywających do ich kraju bez wizy opłatę w wysokości $14. $10 USA wydadzą na promowanie turystyki, a $4 mają utrzymywać ESTA, czyli Electronic System of Travel Authorisation.