Ta wiadomość dotarła do nas w samą porę. Gdy Unia Europejska trzeszczy, euro pęka, Grecja się waha, a drużyna grecka poległa z Niemcami, to właśnie on, europejski ombudsman, pokazał światło w tunelu.
REKLAMA
Opublikował mianowicie zasady służby cywilnej UE, tj. armii kilkudziesięciu tysięcy urzędników, którzy często i, rzecz jasna, niesprawiedliwie oskarżani są o lenistwo, brak kompetencji czy skłonności do korupcji.
Według Nikiforosa Diamandurosa urzędnik unijny powinien:
1. Wykazywać przywiązanie do Unii i jej obywateli, służyć ich interesom, być osobą publicznego zaufania i dawać dobry przykład.
2. Być uczciwy, inaczej mówiąc "winien unikać finansowych i innych zobowiązań, które mogą wpływać na pełnienie przez niego funkcji, włącznie z przyjmowaniem prezentów".
3. Być obiektywny. Wiadomo, musi słuchać różnych punktów widzenia i nikogo nie dyskryminować.
4. Szanować innych, być uprzejmy, pomocny, punktualny i skłonny do współpracy. Na dodatek ma używać zrozumiałego języka!
5. W czynnościach swych dbać o przejrzystość. W szczególności poddawać się publicznym badaniom i działać w zgodzie z zasadami służby publicznej.
2. Być uczciwy, inaczej mówiąc "winien unikać finansowych i innych zobowiązań, które mogą wpływać na pełnienie przez niego funkcji, włącznie z przyjmowaniem prezentów".
3. Być obiektywny. Wiadomo, musi słuchać różnych punktów widzenia i nikogo nie dyskryminować.
4. Szanować innych, być uprzejmy, pomocny, punktualny i skłonny do współpracy. Na dodatek ma używać zrozumiałego języka!
5. W czynnościach swych dbać o przejrzystość. W szczególności poddawać się publicznym badaniom i działać w zgodzie z zasadami służby publicznej.
Diamandorus sprawuje urząd od 2003 roku. Według statystyk unijnych każdego roku rozpatruje ok. 4000 skarg, z tego 3/4 dotyczą Komisji Europejskiej, reszta Parlamentu Europejskiego i "spraw kadrowych". Widać idzie mu nieźle, skoro znalazł czas na sformułowanie jakże odkrywczych zasad. Nie jest wykluczone, że w przyszłości jego "5 zasad" stanie się czymś na kształt "10 przykazań", "7 grzechów głównych" lub przykazań o miłości. Radziłbym pracowitemu Grekowi, aby szedł dalej w tym kierunku – korpus urzędniczy potrzebuje jego pracy. Można by dorzucić coś o czystych paznokciach, uczciwych konkursach i lojalności wobec przełożonych.
Tak to w czasie kryzysu greckiego przedstawiciel tego kraju pokazuje, że ciągle jest potrzebny Unii Europejskiej.
PS Tytuł kawałka bierze się stąd, że ktoś potraktuje Diamandurosa jako zawodnika greckiej drużyny, zdziwi się i tekst przeczyta.
PPS "7 Dzień Tygodnia" – w niedzielę rano (tuż po 9) zapraszam do słuchania programu Moniki Olejnik w Radiu ZET!
