Ludzie mają dość informacji o kryzysie euro, tym chętniej słuchamy więc wszystkich dobrych wiadomości dotyczących tej waluty. Oto one.

REKLAMA
Dalej opłaca się podrabiać euro. Władze państw członkowskich przez ostatnie pół roku skonfiskowały 250 tysięcy fałszywych banknotów, wśród których dominowały 20-tki i 50-tki. Interes kwitnie, choć jest to 15% mniej niż w podobnym okresie poprzedniego roku. Należy sądzić, że policja pracuje tak samo efektywnie, tylko fałszerze mniej przykładają się do roboty.
Wśród państw, które przodują w tym nikczemnym procederze, prym wiedzie Bułgaria. Dodatkowo, na przekór pogłoskom o wystąpieniu z eurozony znaczące miejsce zajmuje Grecja. Mało tego, policja wykryła wspólne bułgarsko-greckie przedsięwzięcie, które polegało na tym, że w ramach przygranicznej współpracy wybijano monety. Fałszerze wybrali rewers belgijski i w tym kraju wprowadzili do obiegu 100 tysięcy euro.
Z innych dobry wiadomości warto podkreślić, że furorę na świecie robią banknoty o nominale 500 euro. Polubili je przedsiębiorcy z Kolumbii, którym tak wysoki nominał ułatwia wzajemne rozliczenia przy produkcji i handlu narkotykami.
Z euro nie jest więc tak źle, jak się powszechnie myśli!