Wszyscy zastanawiają się, co będzie dalej z aferą podsłuchową i w co tak naprawdę gra premier Tusk? Podsłuchy pokazały wierzchołek góry lodowej i dziś cała energia premiera została skierowana, aby udowodnić opinii publicznej, że to PSL jest "be" – rozdaje posady swoim, marnotrawi państwowe pieniądze, itd., itd.

REKLAMA
Donald Tusk działa według schematu wypróbowanego w aferze hazardowej. Gdy okazało się, że wysocy funkcjonariusze Platformy nabroili, wywalił najbliższych i niewygodnych, przy okazji wypowiadając wojnę hazardowi, której nikt od niego nie oczekiwał.
Tak będzie i tym razem. Ktoś tam poleci, PSL się przestraszy i będzie potulne. A interesy i kariery typu "Aleksander Grad" będą się nadal rozwijać.