Ależ my jesteśmy spragnieni sukcesów! Gdy rozpoczęła się olimpiada, każdy zawodnik miał szansę na medal. Ile to się człowiek naczytał o szansach medalowych pani Sylwii Gruchały czy tenisistów z okolic pierwszej setki. O strzelaniu z pistoletu na powietrze niewiele było słychać, a jest medal. Odwrotnie niż we florecie.
REKLAMA
Ten mały obrazek pokazuje jakość polskich komentatorów sportowych, do których wyobraźni trafiają afery na linii zawodnicy – trener, uroda zawodniczek albo kasa. O sporcie i realnych szansach wiemy niewiele. Oczywiście w końcu dowiemy się jak wygląda np. karabin na powietrze, ale najpierw musi być medal.
Nie dajmy się uwieść dziennikarskim konowałom, oglądajmy tę olimpiadę jak widowisko akrobatyczne. Każdy z zawodników potrafi robić coś, o czym 99% z nas nie ma realnego pojęcia. I to trzeba podziwiać, a medale, w takiej ekipie jak polska, czasem się mogą zdarzyć.
