W najbliższy poniedziałek w Brukseli odbędzie się szczyt Unia Europejska – Ukraina. Atmosfera wokół dwustronnych relacji jest dość gęsta. Od 10 grudnia, gdy UE zaakceptowała wyniki wyborów, niewiele się wydarzyło, jeśli chodzi o realizację unijnych warunków.
REKLAMA
Przypomnę, że chodziło o zmiany w prawie wyborczym, unowocześnienie prawa, a w szczególności odejście od "selektywnego stosowania prawa". Ten elegancki zwrot oznacza zaprzestanie szykanowania i więzienia opozycyjnych polityków. W Brukseli oczekiwano, że coś się wydarzy w tej dziedzinie, np. na wolność wyjdzie były minister spraw wewnętrznych Jurij Łucenko. Jak na razie nic takiego się nie wydarzyło.
Spotkania na szczytach zwykle wieńczy obustronny komunikat. Tym razem może być bardzo krótki.
PS Wiktor Janukowycz przybędzie do Brukseli dokładnie trzy lata po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta. Jednak na wspólnego szampana się nie zanosi.
