Wczorajsze głosowanie nad budżetem skończyło się druzgocącym rezultatem. Ponad 500 posłów było ZA, 161 PRZECIW, a WSTRZYMAŁO SIĘ 23. Ale co to w ogóle znaczy ZA?

REKLAMA
ZA wetem, jeśli Rada nie przystąpi do negocjacji.
ZA elastycznością, tj. przesuwaniem niewykorzystanych pieniędzy w czasie i z pozycji na pozycję.
ZA likwidacją 52-miliardowego deficytu.
ZA rewizją budżetu w 2017 roku, z szansą na jego wzrost.
Słowem ZA zmianami, które dają szansę na poprawki.
Głosowanie PRZECIW oznaczało, że bezwarunkowo, bez negocjacji, Parlament Europejski akceptuje to, co przyjęła Rada.
Ciekawa koalicja zrodziła się wśród głosujących PRZECIW. Było to polskie (PO i PSL) i szwedzkie EPP, niemal wszyscy konserwatyści i reformatorzy (PiS), brytyjscy socjaliści oraz skrajna, antyeuropejska prawica. Jerzy Buzek wstrzymał się od głosu.
Kompozycja większości też jest ciekawa. Niemal wszyscy chadecy, socjaliści, liberałowie i zieloni!