Pierwszy raz w historii wyjaśniania wpadek rządu zadanie dostał minister spraw wewnętrznych. Będzie coś pośredniego między prokuraturą a rutynową notatką ministra.
REKLAMA
Bartłomiej Sienkiewicz z użyciem swych służb przeprowadzi coś w rodzaju tygodniowego śledztwa. Premier zakłada więc od razu, że w tle podpisanego memorandum, poza zaniedbaniami służbowymi, mogło być coś poważniejszego…
