Po kilku rozmowach "z Elblągiem w roli głównej" jest dla mnie jasne, że pierwszą turę wyborów wygrali ci, którzy mówili o mieście i wystawili do walki rozpoznawalne lokalnie twarze. Ruch Palikota nie mógł skutecznie zaistnieć w tej rywalizacji wystawiając dwa komitety i prowadząc kampanię, która uwiarygadniała kandydatkę na prezydenta, ale bez mocnych pomysłów na miasto.
REKLAMA
Wniosek jest taki, że aby być skutecznym w wyborach samorządowych nie wystarczy powtarzanie sprawdzonych zagrań z areny ogólnopolskiej.
W sumie Elbląg nie dał wiele do myślenia, jeśli chodzi o polską scenę polityczną. Na końcowe wyniki trzeba poczekać, ale może się okazać, że partia dzisiaj zwycięska nie będzie rządzić, bo odnowi się koalicja antypisowska.
Wypada też pogratulować SLD utrzymania pozycji. Wynik w okolicach 10% to mniej więcej to samo, co w każdych wyborach w ostatnich 9 latach.
PS Dziś w Brukseli grupy polityczne będą głosować swoje stanowiska wobec tzw. kompromisu Rady w sprawie nowej perspektywy finansowej, który okazuje się jednak nie być żadnym kompromisem.
