Według oficjalnych danych w głosowaniu na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej wzięła udział mniej więcej połowa uprawnionych do głosowania. Z tej połowy 20% zagłosowało na J. Gowina, czyli antyTuska. Jawi się więc nieszczególny wizerunek przewodniej siły naszego państwa.

REKLAMA
Połowa partii bardzo poważnie potraktowała więc zalecenia prezydenta i premiera (a także prymasa), żeby w ogóle nie głosować, jeśli się kogoś nie lubi. W ten sposób 50% stanu osobowego, nie chcąc urazić urzędującego premiera, nie zagłosowało. Gdyby dodać do nich tych, co popierają Gowina, to powstanie dziwna większość, która jest "przeciw", a nawet "za".