Kilkanaście minut temu rozpoczęło się posiedzenie Rady Najwyższej. Niby rutynowe, ale z Majdanem w tle. Dla mnie jest oczywiste, że parlament wobec takiej demonstracji musi zacząć mówić. Posiada bowiem wszystkie instrumenty, aby wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji, a przynajmniej żądać informacji: co i dlaczego wydarzyło się w Wilnie?

REKLAMA
Gdyby przywódcy partii opozycyjnych chcieli przenieść żądania z Majdanu na obrady, to w kolejności należałoby zdymisjonować prezydenta, rząd, a potem parlament. Brzmi atrakcyjnie, ale jest nierealne.
Opozycja zapowiada złożenie wniosku o wotum nieufności dla rządu. Wynik tego głosowania da szansę oceny tego, na ile Partia Regionów jest spójna. Wystarczy około 20 chętnych do jej opuszczenia, aby można realnie planować powstanie nowego rządu.