Ukraiński portal "Tydzień" opublikował artykuł, w którym ostrzega przed rosyjską akcją skierowaną w kilkunastu posłów do Parlamentu Europejskiego w związku z ich zaangażowaniem na rzecz stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską. Lista zawiera 13 nazwisk – 5 polskich, 3 niemieckie, 2 estońskie oraz holenderskie, rumuńskie i brytyjskie.
REKLAMA
Politycznie towarzystwo też jest zróżnicowane. Dominuje Europejska Partia Ludowa, ale obecni są przedstawiciele wszystkich frakcji. Wśród wymienionych – koncentrując się na funkcjach – też jest bogato. Jacek Protasiewicz – wiceprzewodniczący PE, Elmar Brok – szef parlamentarnej komisji spraw zagranicznych, Rebecca Harms – szefowa frakcji Zielonych. Można powiedzieć, że wymieniona w artykule Lena Kolarska-Bobińska też jest wysoko, bo została ministrem, ale nie jest już europosłanką.
Dodam, że jeśli chodzi o Polaków to lista obejmuje jeszcze Pawła Kowala, Jacka Saryusz-Wolskiego i moją skromną osobę.
Co by się nie działo i jakich działań nie podejmą rosyjskie służby, to na pewno jesteśmy w dobrym towarzystwie i w słusznej sprawie.
