To projekt, który łączy państwa Europy trasami rowerowymi. Zainicjowała go Europejska Federacja Rowerzystów, która wskazała 14 tras po kontynentalnych drogach, które mają być dostępne do końca 2020 roku. Naprawdę jest gdzie się wybrać.

REKLAMA
Na przykład EV1 to Szlak Wybrzeżem Atlantyku z Przylądka Północnego w Norwegii do Sagres w Portugalii. EV3 to z kolei podróż po trasach pielgrzymek z norweskiego Trondheim do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Można też przejechać 10400 km wzdłuż żelaznej kurtyny (EV13).
I tak dalej, i tak dalej, przez całą Europę na 14 sposobów (i tu zagadka dla ciekawych – dlaczego nie ma trasy EV14, a są EV13 i EV15?).
Żeby nie było jednak tak magicznie, trzeba przeanalizować dokładnie mapę, która zawiera odcinki gotowe do użycia i te planowane. Dziwnym trafem wschodnia część kontynentu oferuje głównie propozycje planistyczne. W Polsce rekomendowanych jest kilka szlaków, m.in. gotowy krótki fragment Trasy Bałtyckiej (EV10, Elbląg-Gdynia) i fragment trasy EV2 na odcinku z Poznania do Berlina.
Niech ta wiadomość, wobec braku śniegu, da nam szansę na kontynuowanie sezonu rowerowego.