Wypowiedzi na temat polskiej emigracji w większości sprowadzają się do ckliwego wzruszenia i opowieści o tym, jak bardzo wszyscy, a szczególnie politycy, chcieliby, aby emigranci wrócili do Polski i nie musieli już więcej wyjeżdżać.

REKLAMA
Te krokodyle łzy towarzyszą zjawisku, które jest stare jak świat, ma miejsce pod każdą szerokością geograficzną i dotyczy również Polski na przestrzeni dziejów. Zamiast więc marudzić i ckliwie wypowiadać się na temat emigracji, warto popatrzeć na to zjawisko jak na coś, co jest uzasadnione ekonomicznie, ma głęboką motywację społeczną i - powiedzmy wprost - jest nieuniknione.
Postuluję, aby podyskutować w Polsce o planie B dla emigrantów. W związku z tym mam 3 obserwacje:
1. Polska powinna traktować swoich rodaków, którzy wyjechali do pracy za granicę, jako aktywa, a nie pasywa. Są to ludzie wpisujący się w rzeczywistość ekonomiczną i społeczną państwa, w którym przebywają, a ich reputacja i pozycja w dużej mierze świadczą o naszym kraju. Niezbędne jest wprowadzenie dobrowolnej ewidencji, czyli banku danych o tym, kto i gdzie przebywa, czym się zajmuje i jakie ma zainteresowania.
2. W dobie Internetu emigranci mają ułatwiony dostęp do wiedzy o tym, co dzieje się w ich ojczyźnie. Kontakt z krajem powinien być ułatwiony przez władze państwowe poprzez chociażby specjalną stronę internetową, która mogłaby być nieocenioną pomocą dla emigrantów. Wyobrażam sobie, że konsulaty mogłyby zostać przekształcone w miejsca promujące ważne wydarzenia odbywające się w Polsce oraz przekazywać informacje istotne z punktu widzenia emigrantów.
3. Polska powinna zbudować nowoczesny model opieki nad emigrantami. Nie każdy jest w stanie wyegzekwować prawa, które należą się mu chociażby z faktu, że kraj, w którym przebywa, należy do Unii Europejskiej. Państwo polskie poprzez porady prawne, ułatwianie kontaktu z instytucjami zagranicznymi, organizację nauki języka czy szeroko rozumianą edukację powinno zapewniać emigrantom pełen komfort. Ludzie ci muszą mieć świadomość tego, że nie są zdani tylko na własne siły, że Polska w sposób skuteczny jest w stanie o nich zadbać.