Zmarł Tadeusz Konwicki (1926–2015) - jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, scenarzystów i reżyserów. Odszedł człowiek, po którym pustka aż krzyczy!
REKLAMA
Pisarz miał 88 lat. Zmarł dziś po długiej chorobie.
Urodził się na Litwie, podczas wojny walczył w szeregach AK. Był jednym z najwybitniejszych powojennych pisarzy polskich. W 1966 został usunięty z PZPR za podpisanie listu protestacyjnego w związku z usunięciem z partii prof. Leszka Kołakowskiego. Od latach 70. związany z opozycją, publikował w wydawnictwach podziemnych i emigracyjnych.
Tadeusz Konwicki ciężko chorował od wielu miesięcy. Wypisany ze szpitala na święta, zmarł dziś w domu w obecności najbliższych.
Jego słowa, obrazy, emocje, które wnosił do polskiego życia - wszystko to stało się dzisiaj historią. Niestety.
"Strach idzie za nami i przed nami przez całe życie. Miejmy nadzieje, że nie dalej. " (Pamflet na siebie)
"Gdzieś tam na trzęsawiskach, na rozstajach małej jak atom ziemi, umierają ludzie i konają przedwcześnie nieszczęśliwe narody… Serce kosmosu bije na alarm." (Mała Apokalipsa)
"Polak, jak ponarzeka, zaraz zdrowszy" (Kompleks polski)
"Przeznaczeniem inteligentnego człowieka jest samotność." (Zwierzoczłekoupiór)
"(…) takie było stare polskie przysłowie: krowa, która głośno ryczy, mało mleka daje. Przecież ja, widząc te histerie, euforie patriotyczne, wiem, jak to w momencie tragicznym się kończy. I życzę tym, którzy tę nic niekosztującą histerię pobudzają, żeby ich los nie wypróbował" (Źródło: W pośpiechu, rozm. Przemysław Kaniecki, wyd. Czarne, 2011)
Tadeusz Konwicki i Gustaw Holoubek o przyjaźni...