PILNE Nurkowie odnaleźli w jeziorze ciało Piotra Staraka
O autorze
Od kilkunastu już lat zajmuje się tematyką kreowania relacji (Clienting) z Klientami i Rynkiem - prowadząc szkolenia, konsultacje i sesje coachingowe realizowane według autorskich metod wywodzących się z behawioralnego nurtu psychologii. Prywatnie znawca, kolekcjoner i miłośnik szwajcarskich zegarów, prawdziwego dowodu na istnienie Deus ex machina :)
Mój blog > Psychologia pomaga w biznesie
Twitter > Szybkie 150 znaków

Polska polityka: wyzwania a nie remonty!

Przychodzi taki moment, kiedy kolejny remont nie ma już sensu. Samochód, auto, mebel, cokolwiek poddawane kolejnej remontowej akcji nie przynosi już dobrych efektów. Psuje się, zawodzi, nie działa, nie jest takie jakie być powinno. Nie spełnia już naszych oczekiwań. Tak jest chyba z polską polityką?


Niby jest, ale jej efekty chyba już nikogo, poza samymi politykami, nie interesują. Odnieść można wrażenie, że życie Polski płynie już gdzieś indziej, poza nurtem politycznych pseudowydarzeń. Polityka, polska polityka się popsuła i warto postawić pytanie o sens jej kolejnej naprawy.


Polacy oczekują wyzwań, a nie kolejnego szpachlowania i klepania, maskowania tego, co i tak przy pierwszej lepszej okazji wyjdzie i obnaży lipę. Zajechanych samochodów nie naprawia się bez końca. Szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia. Odsyła się je na szrot. Złomuje.

A tymczasem polityka, która ma zdecydowanie ważniejszy wpływ na nasze życia niż auta, remontowana jest bez końca. Od lat. Niestety - naszym kosztem. Czy to ma sens?

Można kibicować PO, można też trzymać kciuki za PiS, SLD czy PSL. Niby opcji jest wiele, ale tak naprawdę wszystko kręci się wokół kilku tematów, dla większości obywateli, nawet nie drugorzędnych, lecz trzecio czy nawet czwartorzędnych. Drobne, skłócone plemiona zajmują się sprawami, które większości z nas - coraz mniej obchodzą.


Bo tak naprawdę brakuje w tym kraju liderów i wizji, które porwałyby ogromne rzesze ludzi, które wyzwoliłyby potencjał drzemiący przecież, tak w młodych jak i dojrzałych, doświadczonych Polakach.


{ Tak btw - Ciekawie na ten temat w swoim wykładzie perswaduje Drew Dudley, światowy ekspert w zakresie wizji i przywództwa}



Potrzebny jest Prometeusz, który skradnie Bogom z Olimpu ogień i poniesie go do ludzi, rozpalając ich pozytywne emocje i chęć do zmiany, rozwoju, podjęcia trudu wyzwań. prometeusz, który pokaże, co można i jak można. Póki co pełno mamy Zeusów, Marsów czy Afrodyt. Rzygać się chce od ich kolejnych, boskich pomysłów.

Za nami kolejne polityczne wydarzenia (górnicy, pigułka, kandydaci na urząd prezydenta), przed nami pewnie nowe - jednak wszystkie one są i pewnie będą - jakby "stare", w logice i algorytmie swojego scenariusza, w sumie przewidywalne i powtarzalne. Chyba nikt, tak naprawdę, nie łudzi się nawet, że rozpalą społeczną energię do tego stopnia, aby ta - zmienić mogła sytuację i stan spraw w kraju.

Polska potrzebuje jednej, ale mocnej wizji, mocnego wyzwania, które jak bojowy okrzyk poderwie wszystkich do aktywnego, zaangażowanego działania. Wizji, która mądrze wykreowana i rzucona w społeczną przestrzeń, rozrośnie się, wypełni - jakby to banalnie nie brzmiało - nasze serca i umysły, angażując wszystkich, a przynajmniej bardzo wielu.

Ten, kto taką potrzebę dostrzeże i będzie potrafił ją zaspokoić może liczyć na sukces. Bo wszyscy jesteśmy głodni, nie kolejnego politycznego remontu, ale wizji. Nowej, mocnej, mądrej, która przyniesie motywację do tego, aby nam się chciało. Bo Polak, kiedy mu się tak naprawdę chce - potrafi przenosić góry.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

AFERA PIEBIAKA

0 0#PiebiakGate to już zbyt wiele. Zbigniewie Ziobro, czas podać się do dymisji!
0 0O co chodzi w aferze z "Emilią" i Piebiakiem? Trzy najbardziej szokujące wątki
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"