
Ponad 800 delegatów z około 70 państw zjechało się do Abudży na World Economic Forum, aby wspólnie zastanowić się nad rozwiązaniem problemów, z jakimi boryka się Afryka. Ciężko znaleźć gorszy czas na tego typu imprezę. Inżynierzy finansowi dopiero co udowodnili na papierze to, co było oczywiste od wielu lat. Nigeria jest największą gospodarką w Afryce. Czkawką prezydentowi odbija się to, co chciałby nie zauważyć. Pólnoc Nigerii Nigerią jest tylko na papierze. Porwania, zamachy, wybuchy. W tych stanach separatyści potrzebni są bardziej niż na Ukrainie. Odłączenie północy od Nigerii byłoby gwiazdką z nieba. Dla finansistów.
REKLAMA
To, w jaki sposób Afryka ożywia swoją geopolityczną przestrzeń, w tym handel i kontakty naukowe w obrębie kontynentu i z innymi państwami na całym świecie, jest głównym tematem dyskusji, prowadzonych podczas tegorocznego spotkania Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) w Afryce, które odbywa się w administracyjnej i dyplomatycznej stolicy Nigerii, Abudży.
Dla najliczniejszej nacji w Afryce korzyści, płynące z bycia gospodarzem tak prestiżowego wydarzenia, są ogromne. Nigeria stała się krajem przemów, konferencji i seminariów. Jeśli elokwencja polityków, społeczeństwa, biznesmenów i przywódców religijnych byłaby wszystkim, co jest potrzebne do przemian, państwo to byłoby najbardziej rozwiniętym narodem na południe od Sahary. Obecność w Abudży najbardziej wpływowych osób na świecie umożliwia Nigerii zaprezentowanie ogromnych możliwości gospodarczych oraz pogłębienie dialogu na temat reform gospodarczych pomiędzy międzynarodowymi i nigeryjskimi sektorami prywatnymi.
Pozycja Nigerii znajduje się wciąż pod znakiem zapytania. Jej dążenie do globalnego przewodnictwa i szacunku da się zauważyć w dyplomatycznych przedsięwzięciach na całym świecie, uczestnictwie w rozwoju kultury i sztuki oraz wyłaniającej się roli lidera gospodarczego w południowej części kontynentu. Dzięki sprzedaży kilku z aktywów państwowych z sektora elektroenergetycznego, rząd powinien zyskać powyżej 10 mld dolarów po zakończeniu programu prywatyzacji w 2016 roku.
W listopadzie prezydent Nigerii, Goodluck Jonathan, mianował swojego najważniejszego doradcę do spraw gospodarki, Nwanze Okidegbe i ministra finansów, Ngozi Okonjo-Iweala, na współprzewodniczących komitetu wykonawczego, przygotowującego państwo na spotkanie szefów rządów i dyrektorów generalnych światowych przedsiębiorstw podczas WEF 2014 w Afryce.
Komitet wykonawczy jest wspierany przez Nigerian Economic Summit Group i kierowany przez Franka Nweke, wcześniejszego ministra do spraw informacji. Jednym z członków jest również Aliko Dangote, najbogatszy człowiek w Afryce oraz prezes Dangote Industries; Tony Elumelu, przewodniczący Heirs Holdings; Bisi Onasanya, dyrektor First Bank of Nigeria; Nduka Obaigbena, wydawca czasopisma This Day i Wale Tinubu, przewodniczący grupy Oando, przodującej nigeryjskiej spółki energetycznej.
Według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2014 roku, gospodarka Nigerii jest jedną z najszybciej rozwijających się na kontynencie afrykańskim z 7% PKB każdego roku od ponad dziesięciu lat oraz zwiększonymi dochodami z sektorów, które nie są związane z ropą. Rozwój gospodarczy Afryki Zachodniej utrudniony jest przez konflikty związane z przemysłem, strajki w szpitalach i szkołach, szeroko rozpowszechnione łapówkarstwo i terroryzm, głównie z udziałem sekty bojówkarskiej Boko Haram. Rząd nigeryjski przyjął możliwość bycia gospodarzem tegorocznego spotkania na szczycie WEF w Aryce z entuzjazmem i chęcią zaprezentowania swojej gościnności oraz pozycji rozwijającego się państwa, przy jednoczesnym podkreśleniu roli Abudży jako konferencyjnej stolicy Afryki Zachodniej.
Afrykański zespół WEF w Genewie zastanawia się, jak pogłębić debatę i jak osiągnąć konsensus w sprawie rozwoju gospodarczego, udoskonaleniu rządów, zwiększeniu wydajności w rolnictwie, przyspieszeniu inwestycji, współzawodnictwie i współpracy z innymi rozwijającymi się gospodarkami. Skupiając się na sprawach, dotyczących tego regionu – czy to Środkowego Wschodu, Afryki, Azji Wschodniej czy też Ameryki Łacińskiej – regionalne WEF różnią się od corocznego spotkania w Davos, w Szwajcarii, które zajmuje się ogólnoświatową polityką, gospodarką i sprawami społecznymi w szerszym zakresie.
Przewiduje się, że rozwój Afryki pozostanie na poziomie powyżej 5% w 2014 roku z Afryką Zachodnią na czele jako najszybciej rozwijającym się subregionem, reprezentującym największe możliwości biznesowe kontynentu. Nigeria jest drugim największym pod względem liczby ludności i możliwości ekonomicznych państwem Afryki Subsaharyjskiej. Liczba mieszkańców wynosi 180 mln i już dziś Nigeria odgrywa istotną rolę we wspieraniu rozwoju kontynentu. Jest również symbolem poczynań, których celem jest wykorzystywanie bogactwa naturalnego tak, by wesprzeć przedsięwzięcia społeczne, mówi WEF.
W odróżnieniu od dyskusji i postanowień ONZ, które są zwykle konfrontacyjne i postrzegane jako donkiszotowskie przez krytyków globalnych organizacji, WEF pozostało zbiorową kulturą przez dekady. Trzy dni rozmów na określone tematy obejmują warsztaty, interaktywne sesje, wspólne posiłki (śniadanie, lunch, najbardziej płodne w porozumienia drinki). Przewidziane jest również uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych w Abudży, aby ułatwić udzielenie praktycznych odpowiedzi na wnikliwe pytania takie jak: dlaczego naród wciąż doświadcza wzrostu bezrobocia; dlaczego wzrost pozbawiony jest równowagi; dlaczego państwa Afryki chętniej utrzymują kontakty handlowe z innymi kontynentami niż w obrębie własnego kontynentu; które obszary uzyskują najwyższe oceny w związku z przemysłem, integracją ekonomiczną i zmniejszeniem zachorowań na HIV/AIDS.
Dangote opisał brak refleksji na temat uczestnictwa i wpływu Nigerii na rozwój Afryki w ciągu ostatnich lat jako niefortunny. W szerszym zakresie, liczne wyzwania Afryki, takie jak słabe rządy, choroby, brak ogólnodostępnego schronienia dla potrzebujących, edukacji, czystej wody, bieda, brak dostępu do elektryczności były istotą wielu inicjatyw. Spotkania WEF zachęcają do współpracy i zobowiązania się członków do rozwiązania niektórych z problemów. Być może w Abudży pojawi się rozwiązanie problemu, jakim jest Boko Haram. Czyli banda oszołomów nazywających się z potrzeby posiadania ideologii - terrorystami. W 2002r., gdy powstawały zręby organizacji zwanej teraz Boko Haram, jej założyciele mogli cieszyć się poparciem miejscowej ludności - walczyli w końcu z niesprawiedliwością i bezdusznością neokolonialnego systemu. W przeciągu kolejnej dekady dokonała się subtelna przemiana w stronę anarchistowskiego destrukcjonizmu. Pozbawionego jakiejkolwiek logiki. Boko haram jeździ pickupami Toyoty, jej członkowie wciągają kokainę z Kolumbii, słuchają Rage Against The Machine na Ipadach. I zabijają wszelkie przejawy globalizmu.
Pełnym szczerości momentem, który wyrył się na długo w pamięci, było spotkanie w Davos w 1992 roku, podczas którego były prezydent RPA FW de Klerk dzielił podium ze zmarłym Nelsonem Mandelą. Właśnie tam Mandela wygłosił pierwszą przemowę na temat przyszłości gospodarczej RPA pod rządami ANC. Ta mowa dała fundamenty harmonii społecznej i przyniosła wsparcie dla RPA.
Historia Afryki została napisana przez innych. Afryka posiada własne problemy i własne rozwiązania. Mam dosyć czytania książek o Afryce napisanych przez białych.
