Największa gospodarka Afryki Nigeria stała się numerem jeden wśród rynków granicznych jeśli chodzi o przyciąganie największej uwagi ze strony europejskich i amerykańskich koncernów – takie dane ujawnił raport „Indeks Nastrojów Rynków Granicznych” autorstwa Wall Street Journal Frontiers.

REKLAMA
„Zbieramy dane na temat tego, które kraje są obserwowane przez firmy jako potencjalne miejsca inwestycji w przyszłości. Z biegiem czasu, daje nam to jasny obraz ich rynkowych priorytetów – krajów, które są uwzględniane w ich przyszłych planach i takich, które są w nich pomijane” – powiedział Matt Lasov, szef działu doradztwa i analiz w Frontiers Strategy Group, firmy doradczej z siedzibą w USA, która stworzyła indeks dla Wall Street Journal.
Na liście składającej się z 20 państw dominują kraje z Afryki Subsaharyjskiej – 9 spośród 11 afrykańskich państw obecnych na liście pochodzi właśnie z tego regionu.
Piąte miejsce na liście zajęła Kenia. Kraj z wskaźnikiem nastrojów korporacyjnych na poziomie 23,17 proc. uplasował się za pierwszą w rankingu Nigerią, która zdobyła 29,57 proc. Rosnące ruchy powstańcze w obu państwach najwyraźniej nie zniechęciły koncernów przed angażowaniem się w projekty handlowe zwłaszcza, że możliwości w tych krajach zapewne przewyższają ryzyko związane z bezpieczeństwem. Za nimi znalazły się Angola (21,9 proc.) oraz Ghana ze wskaźnikiem na poziomie 18,73 proc.
Wyniki trzech najlepszych afrykańskich krajów nie powinny być zaskoczeniem. Nigeria to największa gospodarka Afryki, która wciąż rośnie. Kenia jest z kolei największą gospodarką Afryki Wschodniej. Bogactwo ropy naftowej w Angoli w ostatnim czasie znacznie wpłynęło na wzrost gospodarki tego kraju, a cierpiąca z powodu kryzysu Portugalia zdaje się polegać właśnie na południowo-afrykańskim kraju szukając zagranicznych inwestorów, którzy pomogą wrócić jej gospodarce na właściwe tory.
Jak podaje raport „fascynacja świata korporacyjnego Afryką wyraźnie ujawnia się we wskaźnikach zmiany nastrojów”.
Raport pokazał, że spośród pięciu państw z największą pozytywną zmianą wskaźnika nastrojów, aż cztery to państwa Afryki Subsaharyjskiej. Te kraje znalazły się także w gronie siedmiu z najlepszej dziesiątki.
Zmiana wskaźnika nastrojów w Kenii od 2013 do czerwca 2014 roku wyniosła 4,18 proc. W przypadku Nigerii było to 4,06 proc., a w Etiopii wynik sięgnął 3,58 proc. Dla Tanzanii wskaźnik zmiany nastrojów wzrósł o 3,73 proc. Wybrzeże Kości Słoniowej, Angola i Zambia zanotowały odpowiednio 3,09, 2,31 i 2,02 proc. wzrostu.
Według raportu to jednak Nigeria pozostaje wyraźnym liderem spośród wszystkich państw afrykańskich. „Prawie trzy z 10 firm posiadają Nigerię na swoich listach obserwacyjnych”.
Inne rynki graniczne, którymi najbardziej interesują się międzynarodowe koncerny to Argentyna i Wietnam. Zajęły one odpowiednio drugie i trzecie miejsce za Nigerią.
Raport pokazuje zainteresowanie koncernów rynkami granicznych, choć 56 spośród 70 państw branych pod uwagę odnotowało spadki wskaźnika nastrojów inwestorów od 2013 roku. Szef działu doradztwa i analiz w Frontiers Strategy Group Matt Lasov uważa, że obniżka jest wynikiem ożywionego zainteresowania rynkami rozwiniętymi.
“W ciągu ostatnich kilku lat obserwujemy odbicie się rynków rozwiniętych, co przyciąga uwagę korporacji” – powiedział Lasov dodając jednocześnie, że koncerny biorą pod uwagę rynki graniczne, ale zdały sobie sprawę, że wiele z nich posiada małe populacje, a to powoduje, że inwestowanie w nich przestaje być tak interesujące.
Należy się spodziewać, że rynek graniczny taki jak Nigeria, z populacją około 170 milionów osób, dalej będzie przyciągał uwagę międzynarodowych korporacji. To samo dotyczy np. Kenii, zwłaszcza, że Afryka Subsaharyjska jako całość wciąż się rozwija – przewiduje się, że wzrost PKB w 2014 roku wyniesie dla całego regionu 4,7 proc.