
Ostatnia dekada to dla Nigerii czas wzrostu. Dynamicznego wzrostu. PKB w 2012r. Wyniosł 263 miliardy dolarów, o 6,6% więcej w stosunku do roku poprzedniego. Średni wzrost PKB rok do roku poczynając od roku 2000 to imponujące 9%. Te pozytywne zmiany zachodzą od czasu odejścia ostaniego, najgorszego ze wszystkich w historii tego kraju dykatotora, Sani Abacha, zmarłego w 1998r.
REKLAMA
Działania obecnej władzy nadal pozostawiają wiele do życzenia głównie z powodow zarzutów o korupcję na ogromną skalę, mówi się o setkach miliardów dolarów. Nie się jednak zaprzeczyć, że rząd inwestuje jednak w infrastrukturę, nie tworzy kolejnych barier hamujących przedsiębiorczość. W końcu umacnia się klasa średnia (23% populacji w 2012r. wg Renaissance Capital, o 28% więcej niż cztery lata temu - Euromonitor) i jej siła nabywcza (wzrost o 21,67% w stosunku do sytuacji sprzed 4 lat). Rosnący popyt wspierany coraz bardziej dostępnymi i wygodnymi transakcjami online bez większego zdziwienia napędza z kolei E-commerce.
Kto rozdaje karty
Rynek E-Commerce w Nigerii szacuje się obecnie na 250 milionów dolarow.
Pozycję lidera tego segmentu piastuje, zatrudniająca ponad 500 osób, Jumia.com ze stajni berlińskiego inkubatora start-upów – Rocket Internet.
W ciągu ostatniego roku Jumia pozyskała na rozwój 50 milionów dolarów od takich inwestorów jak JP Morgan, Summit Partners czy szwedzki Millicom. Afrykański Amazon (jak niektorzy nazywają Jumię) jest czwartą co do ilości odwiedzin stroną internetową w Nigerii (150tys. UU dziennie). Po palcach depcze mu Konga.com, paląca z kolei gotówkę południowoafrykańskiego Naspersa.
W parze z wysokim kosztem nigeryjskiego pieniądza (roczne oprocentowanie kredytów bankowych to kilkadziesiąt procent) idzie jednak coraz szerszy strumień gotówki inwestorów z USA, która zasila tutejsze internetowe startupy.
Konga i Jumia to nie jedyne projekty z wielomilinowymi (liczonymi w dolarach) wycenami i zyskami (tak, zyskami). iROKO TV (internetowy dystrybutor filmów słynnego Nollowoodu – największego przemysłu filmowego zaraz po Bollywood, wyprzedzającego Hollywood w ilości produkowanych filmów) rok temu został wsparty 8mln dolarow i dziś generuje 2mln dolarów zysku rocznie. Do grona milionowych zysków należą również „gruponopodobny“ Dealdey.com, „youtjubowy“ iReporters.tv, „spotifajowy“ Spinlet.com, nigeryjska Panorama Firm Vconnect.com, czy obsługujący płatności mobline MyPaga.com. Wpomniane 5 ostatnich firm zebrały łącznie od inwestorow w zeszłym roku nieco ponad 30 milionów dolarów.
Pozycję lidera tego segmentu piastuje, zatrudniająca ponad 500 osób, Jumia.com ze stajni berlińskiego inkubatora start-upów – Rocket Internet.
W ciągu ostatniego roku Jumia pozyskała na rozwój 50 milionów dolarów od takich inwestorów jak JP Morgan, Summit Partners czy szwedzki Millicom. Afrykański Amazon (jak niektorzy nazywają Jumię) jest czwartą co do ilości odwiedzin stroną internetową w Nigerii (150tys. UU dziennie). Po palcach depcze mu Konga.com, paląca z kolei gotówkę południowoafrykańskiego Naspersa.
W parze z wysokim kosztem nigeryjskiego pieniądza (roczne oprocentowanie kredytów bankowych to kilkadziesiąt procent) idzie jednak coraz szerszy strumień gotówki inwestorów z USA, która zasila tutejsze internetowe startupy.
Konga i Jumia to nie jedyne projekty z wielomilinowymi (liczonymi w dolarach) wycenami i zyskami (tak, zyskami). iROKO TV (internetowy dystrybutor filmów słynnego Nollowoodu – największego przemysłu filmowego zaraz po Bollywood, wyprzedzającego Hollywood w ilości produkowanych filmów) rok temu został wsparty 8mln dolarow i dziś generuje 2mln dolarów zysku rocznie. Do grona milionowych zysków należą również „gruponopodobny“ Dealdey.com, „youtjubowy“ iReporters.tv, „spotifajowy“ Spinlet.com, nigeryjska Panorama Firm Vconnect.com, czy obsługujący płatności mobline MyPaga.com. Wpomniane 5 ostatnich firm zebrały łącznie od inwestorow w zeszłym roku nieco ponad 30 milionów dolarów.
Nie zawsze było różowo
W 2011r. Nigeryjczycy wydali na odzież 6,3 miliarda dolarów (dane wg Euromonitor Nigeria). Aż 30% zakupów online reprezentowane jest przez te towary, przy konwersji deklarowanej na szalone 25% !(wg Jumia i Konga).
Wraz ze wzrostem skali konwersja z pewnością spadnie. Nie zmienia to jednak faktu, jak ogromny potencjał tkwi w sprzedaży odzieży online.
Reklamy sklepów internetowych są wszedzie, nie tylko w sieci. Pełno ich na billboardach, w radiu czy telewizji.
Ilość użytkowników Internetu w Nigerii wzrosła z 200 tysięcy w 2000r. Do 44milionów w 2010r. To nadal jedynie jedna trzecia populacji. Pierwsza dekada XXIw nie była dla handlu internetowego różowa. Początkujące biznesy online‘owe padały jak muchy z powodu słabego finansowania, braku doświadczenia i zaufania. Brak płatności internetowych był uciążliwy, pozbawiał przewagi konkurencyjnej, wygody i szybkości.
Zła fama związana z licznymi oszustwami nie pozbawiona była całkowicie podstaw. Z uwagi na dużą ilość udanych i nieudanych wyłudzeń PayPal przestał obsługiwać w 2005r. użytkowników z adresami IP z tego kraju.
Ostatnie lata to jednak ogromna zmiana ku lepszemu w zakresie bezpieczeństwa. Funkcjonują tu wiodące organizacje płatnicze, działają karty, coraz częściej mówi się o płatnościach mobilnych.
Wraz ze wzrostem skali konwersja z pewnością spadnie. Nie zmienia to jednak faktu, jak ogromny potencjał tkwi w sprzedaży odzieży online.
Reklamy sklepów internetowych są wszedzie, nie tylko w sieci. Pełno ich na billboardach, w radiu czy telewizji.
Ilość użytkowników Internetu w Nigerii wzrosła z 200 tysięcy w 2000r. Do 44milionów w 2010r. To nadal jedynie jedna trzecia populacji. Pierwsza dekada XXIw nie była dla handlu internetowego różowa. Początkujące biznesy online‘owe padały jak muchy z powodu słabego finansowania, braku doświadczenia i zaufania. Brak płatności internetowych był uciążliwy, pozbawiał przewagi konkurencyjnej, wygody i szybkości.
Zła fama związana z licznymi oszustwami nie pozbawiona była całkowicie podstaw. Z uwagi na dużą ilość udanych i nieudanych wyłudzeń PayPal przestał obsługiwać w 2005r. użytkowników z adresami IP z tego kraju.
Ostatnie lata to jednak ogromna zmiana ku lepszemu w zakresie bezpieczeństwa. Funkcjonują tu wiodące organizacje płatnicze, działają karty, coraz częściej mówi się o płatnościach mobilnych.
Co przyniesie przyszłość
Budowaniu startupów sprzyja rząd. Czynow nie widać, ale przynajmniej słowa są przyjazne. Minister finansów, Ngozi Okonjo-Iweala, w oficjalnym wystąpieniu stwierdziła, że wzrost znaczenia E-commerce jest dobry dla zdywersyfikowania nigeryskiej gospodarki, tak bardzo skupionej na ropie. Startupy pomagają też walczyć z bezrobociem wśród osób pomiędzy 20 a 30 rokiem życia (stanowiących aż 20% społeczeństwa).
Nigeryjski E-commerce budzi entuzjazm inwestorów długofalowych.
Do pełnego rozwinięcia skrzydeł potrzeba jeszcze co prawda conajmniej dekady, niemniej jednak już teraz dobrze zarządzane firmy online przynoszą godziwe zwroty. Pamiętajmy, że nawet Rosja czy Chiny nadal określane są mianem rozwijających się rynków online. Różnica jest taka, że w Nigerii E-commerce rośnie nie tylko razem z coraz szerszym dostępem do sieci, ale głównie przez dynamiczny transfer społeczeństwa wywodzącego się z ubóstwa, dołączającego do ubóstwiającej konsumpcjonizm afrykańskiej klasy średniej.
Nigeryjski E-commerce budzi entuzjazm inwestorów długofalowych.
Do pełnego rozwinięcia skrzydeł potrzeba jeszcze co prawda conajmniej dekady, niemniej jednak już teraz dobrze zarządzane firmy online przynoszą godziwe zwroty. Pamiętajmy, że nawet Rosja czy Chiny nadal określane są mianem rozwijających się rynków online. Różnica jest taka, że w Nigerii E-commerce rośnie nie tylko razem z coraz szerszym dostępem do sieci, ale głównie przez dynamiczny transfer społeczeństwa wywodzącego się z ubóstwa, dołączającego do ubóstwiającej konsumpcjonizm afrykańskiej klasy średniej.
Wszystko jest gotowe. Są młodzi przedsiębiorcy czekają w blokach startowych. Są gotowe do implementacji sprawdzone w Europie i USA modele biznesowe.
Młodzi i ambitni Nigeryjczycy nie potrzebują złotych rad czy motywujących przemówień. Wszystkiego nauczyli się już od Zachodu. Teraz potrzebują stamtąd gotówki od inwestorów.
Młodzi i ambitni Nigeryjczycy nie potrzebują złotych rad czy motywujących przemówień. Wszystkiego nauczyli się już od Zachodu. Teraz potrzebują stamtąd gotówki od inwestorów.
Post został również gościnnie opublikowany na blogu www.private-equity.pl
