Nie wiem jak u Was, ale mnie coraz szybciej ogarnia eu(ro)foria, bo za kilkanaście dni rozpoczyna się jedna z największych imprez sportowych na świecie. Rzeczą absolutnie wyjątkową i cudowną jest to, że jednym z organizatorów tego święta jest kraj nad Wisłą czyli POLSKA!!!
REKLAMA
Na najbliższy miesiąc proponuję wszystkim krytykom polskiej "organizacji" zamknąć usta i ukryć się w domach lub na działkach daleko od telewizorów, autostrad i stacji kolejowych. Lotniska polecam, bo są w dobrym stanie :)
Poważnie, to mam wyrobione zdanie na temat kompetencji i skuteczności poszczególnych ministrów w rządzie Donalda Tuska i ma to związek z tym, co powiedział Francis Fukuyama (prezentowane na natemat.pl) a propos spłacania długów wyborczych i budowania armii publicznych analfabetów :(
Chciałbym się jednak skupić na fakcie, że za moment będziemy gościć najlepsze drużyny Starego Kontynentu oraz kibiców z różnych stron świata. To fantastyczne uczucie, że za chwilę wielu Europejczyków zrozumie, że: po polskich drogach nie chodzą krowy, za rachunek w prowincjonalnej restauracji można zapłacić kartą kredytową, wielu młodych mówi językiem Szekspira, a sami Polacy to ludzie gościnni, tolerancyjni i ogromnej wiedzy o innych narodach żyjący w stabilnym kraju UE.
Zachęcam wszystkich niedowiarków spojrzeć z tego punktu widzenia i pamiętać, że słowo "promocja" to nie jest puste hasło. To autentyczna i podejrzewam, że jedyna w moim produkcyjnym wieku szansa na poprawienie wizerunku Polski wśród niedouczonych Europejczyków.
Kibicuję wszystkim, którzy chcą zdążyć przed Euro np. w ubijaniu, bo nie jest to budowa autostrady A2, wspieram tych, którzy poprawiają infrastrukturę przy pięknych stadionach oraz tych, którzy dopieszczają ośrodki treningowe dla uczestników turnieju.
Również w kontekście sportowym przynajmniej na czas spotkań grupowych naszej kadry zawieszam wszelkie racjonalne przesłanki i skupiam się na fakcie, że pierwszy raz w tym stuleciu wygrywamy spotkania kontrolne. Istotnie widzę jakość u części zawodników tej reprezentacji, przede wszystkim oprócz trio z Dortmundu liczę na Obraniaka i Rybusa. Miło było oglądać Wolskiego w starciu z Łotwą. W defensywie przekonuje mnie Wasilewski i Perquis. Jeżeli z głową pozostałych będzie wszystko dobrze, bo umiejętności pozostają oddzielnym problemem, to będę wierzył w korzystny wynik 08.06.2012 Proszę mnie nie pytać dlaczego, najzwyczajniej jestem naładowany pozytywnymi emocjami :)
Poważnie, to mam wyrobione zdanie na temat kompetencji i skuteczności poszczególnych ministrów w rządzie Donalda Tuska i ma to związek z tym, co powiedział Francis Fukuyama (prezentowane na natemat.pl) a propos spłacania długów wyborczych i budowania armii publicznych analfabetów :(
Chciałbym się jednak skupić na fakcie, że za moment będziemy gościć najlepsze drużyny Starego Kontynentu oraz kibiców z różnych stron świata. To fantastyczne uczucie, że za chwilę wielu Europejczyków zrozumie, że: po polskich drogach nie chodzą krowy, za rachunek w prowincjonalnej restauracji można zapłacić kartą kredytową, wielu młodych mówi językiem Szekspira, a sami Polacy to ludzie gościnni, tolerancyjni i ogromnej wiedzy o innych narodach żyjący w stabilnym kraju UE.
Zachęcam wszystkich niedowiarków spojrzeć z tego punktu widzenia i pamiętać, że słowo "promocja" to nie jest puste hasło. To autentyczna i podejrzewam, że jedyna w moim produkcyjnym wieku szansa na poprawienie wizerunku Polski wśród niedouczonych Europejczyków.
Kibicuję wszystkim, którzy chcą zdążyć przed Euro np. w ubijaniu, bo nie jest to budowa autostrady A2, wspieram tych, którzy poprawiają infrastrukturę przy pięknych stadionach oraz tych, którzy dopieszczają ośrodki treningowe dla uczestników turnieju.
Również w kontekście sportowym przynajmniej na czas spotkań grupowych naszej kadry zawieszam wszelkie racjonalne przesłanki i skupiam się na fakcie, że pierwszy raz w tym stuleciu wygrywamy spotkania kontrolne. Istotnie widzę jakość u części zawodników tej reprezentacji, przede wszystkim oprócz trio z Dortmundu liczę na Obraniaka i Rybusa. Miło było oglądać Wolskiego w starciu z Łotwą. W defensywie przekonuje mnie Wasilewski i Perquis. Jeżeli z głową pozostałych będzie wszystko dobrze, bo umiejętności pozostają oddzielnym problemem, to będę wierzył w korzystny wynik 08.06.2012 Proszę mnie nie pytać dlaczego, najzwyczajniej jestem naładowany pozytywnymi emocjami :)
Poniżej utwór, który powstał co prawda na potrzeby mundialu, nie ME, ale wyzwala u mnie wiarę w biało-czerwonych!!! Wtedy Hiszpania również zadebiutowała jako gospodarz po izolacji za czasów Franco.
