Kochana España :)
Kochana España :) Prywatne

W XVIII w. Hiszpania musiała pogodzić się z dominacją brytyjską i przestała już być potęgą kolonialną. Dumni Iberyjczycy po latach aspirowania, powrócili w innej roli - jako najlepsza drużyna świata oraz jako kraj, który na nowo definiuje zjawisko futbolu. Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że obsesyjne podawanie piłki nie jest nudne. Wczoraj piłkarze Del Bosque rozwiali wszelkie wątpliwości :)

REKLAMA
Typowanie faworyta w kijowskim finale było wróżeniem z fusów. Za Hiszpanią przemawiał fakt, że w całym turnieju nie zagrali dobrego spotkania i należało się spodziewać, że wreszcie zaskoczą i zdemolują rywala. Natomiast Włosi po genialnym meczu z Niemcami i maestrii taktycznej sztabu selekcjonera będą w stanie wznieść się o kolejny poziom wyżej.
Rzeczywistość pokazała, że pogląd numer jeden wygrał :) Piłkarze Cesare Prandellego chcieli zagrać podobnie jak w półfinale czyli zaskoczyć przeciwnika agresywnością, grą do przodu, innymi słowy catenaccio v. 2.0. Niestety w przypadku gry z Hiszpanami to było samobójstwo. Miałem wrażenie, że oni czekali na taki zespół, który zagra z nimi otwarty futbol. Przeczekali kilka groźnych akcji, a później przystąpili do połykania ofiary. Po pierwszej bramce byłem już w niebie, drugi gol miał coś z mechaniki precyzyjnej. Reszta to już coś w stylu Henry i dobicie Italii.
Cały turniej pokazał, że w faktycznej grupie śmierci byli Mistrzowie Świata i Europy, Włochy, Irlandia oraz Chorwacja, która miała potencjał nawet na finał. Zdecydowanie najsłabsze drużyny to My i nasi rywale grupowi :( Weryfikacja nastąpiła już w fazie pucharowej.
Sportowo Hiszpania przeszła do historii i podejrzewam, że jeszcze długo żadna z drużyn nie osiągnie, tyle, co ten piękny kraj na południu Europy. Lata pracy, tworzenie doskonałego systemu szkolenia oraz ogromna wiedza dyrygentów i wykonawców spowodowała, że mamy drużynę wszechczasów.
Polacy wciąż nie mają prawa myśleć o takim sukcesie. My nawet nie staramy się wykonać małego kroku. Przyczyny znamy, ale wciąż wierzymy w romantyczne zrywy i szczęśliwe zbiegi okoliczności. Tymczasem współczesna cywilizacja jest oparta na wiedzy. Odkrywcy Ameryki sięgnęli po naukę i stworzyli produkt doskonały.
Przy okazji podsumowania turnieju Euro 2012 ma wielką prośbę do ludzi, którzy odpowiadają za przekaz medialny piłkarskiej imprezy. Proszę nie pytajcie o zdanie przypadkowych "specjalistów" np. Pana Sierakowskiego z "Krytyki Politycznej" - cytat: "Piłka nożna to gra w której coraz częściej rządzi przypadek" oraz innych celebrytów, bo to cios dla prawdziwych kibiców. Takich głupot nie można opowiadać na antenie :( Sam poziom transmisji również mnie nie zachwycił i zdecydowanie wolę Mateusza Borka od Darka Szpakowskiego. Uwielbienie dla Antoniego Piechniczka jest już niesmaczne. Sprawę ratował Andrzej Juskowiak :)
Cieszę się i powtórzę już popularne słowa. Wygraliśmy jako Polska i to jest niezaprzeczalny fakt. Jeżeli przestawimy na bok całą klasę polityczną oraz kilku radykałów z Krakowskiego Przedmieścia, to mamy całkiem fajne społeczeństwo :)
Wszystko zaczęło się w 2008 r: