
Polscy ligowcy po "wyczerpującej" rundzie jesiennej zapadają w sen zimowy. Oczywiście po powrocie z wakacji kluby rozpoczną okres przygotowawczy do kolejnej części rozgrywek, ale rywalizacja o punkty ligowe rozpocznie się dopiero pod koniec lutego. Nie ulega wątpliwości, że bardzo dużo trenujemy, a mało gramy. Mimo wszystko, postarajmy się podsumować pierwszą odsłonę sezonu 2012/13.
REKLAMA
Poprzedni sezon pokazał nam, że już dawno nie ma dominacji Legii, Wisły i Lecha. Każdy może zdobyć Mistrzostwo Polski, nawet słaby Śląsk. W minionej rundzie również nie było drużyny, która wyraźnie grała lepszą piłkę i pokazała europejski poziom. Zacznijmy od lidera:
Legia Warszawa - zdecydowanie młodzież odpaliła, a szczególnie Kuba Kosecki. Ten niezwykle dynamiczny piłkarz, grający w stylu pewnego Argentyńczyka wykazał się skutecznością i regularnością. Czekam na kolejne mecze w wykonaniu tego gracza i mam nadzieję, że nie będzie to kolejny tylko zapowiadający się talent, tak jak w przeszłości Korzym, Jańczyk, tylko faktyczny diament, który po oszlifowaniu stanie się brylantem i pogra w dobrym klubie i mocnej lidze. Regularności zabrakło innemu zdolnemu czyli Łukasikowi, ale również ten gość może osiągnąć wiele, bo już gra mądrzej od Rafała Murawskiego i jest niezwykle skuteczny w odbiorze. Jeżeli poprawi kreację gry, to polski futbol może mieć solidnego pomocnika. Do wspomnianej dwójki musi dołączyć Dominik Furman, niezwykle inteligentny młody człowiek (przyznaję na początku rundy nie byłem przekonany do tego piłkarza), który ma "timing" i dobrze ułożoną stopę.
Oczywiście Legia wiele zawdzięcza swojemu gwiazdorowi Danijelowi, który nie musi trenować, aby zagrać kapitalne spotkanie. Nie oszukujmy się, poziom Ekstraklasy nie wymaga od Serba wielkiego wysiłku. Martwi mnie jednak realne niebezpieczeństwo, co będzie, gdy Ljubo zabraknie w stołecznym zespole?
Cóż, Legioniści mają najmocniejszą ekipę w polskiej lidze, ale widzę po Janie Urbanie, że obawia się wyprzedaży zimowej i ratowania finansów klubu. Wbrew pozorom nie ma tam szerokiej ławki, a na takich zawodników jak np. Kucharczyk nie można liczyć. Mistrz jak najbardziej na poważnie.
Oczywiście Legia wiele zawdzięcza swojemu gwiazdorowi Danijelowi, który nie musi trenować, aby zagrać kapitalne spotkanie. Nie oszukujmy się, poziom Ekstraklasy nie wymaga od Serba wielkiego wysiłku. Martwi mnie jednak realne niebezpieczeństwo, co będzie, gdy Ljubo zabraknie w stołecznym zespole?
Cóż, Legioniści mają najmocniejszą ekipę w polskiej lidze, ale widzę po Janie Urbanie, że obawia się wyprzedaży zimowej i ratowania finansów klubu. Wbrew pozorom nie ma tam szerokiej ławki, a na takich zawodników jak np. Kucharczyk nie można liczyć. Mistrz jak najbardziej na poważnie.
Lech Poznań - wielu śmieje się z trenera Rumaka, bo więcej w tym pozy niż merytoryki. Jednak gość konsekwentnie buduje zespół i stawia na antypiłkarza jakim niewątpliwie jest Bartosz Ślusarski, który wbrew wszystkiemu strzela bramki. Wspomniany Murawski powinien być filarem tej drużyny, ale ten piłkarz przeżywa wyraźny regres (nigdy nie był geniuszem, ale solidny średni poziom prezentował). Zachowanie na boisku nie wskazuje, że grał w LM. Zwolnił Tonew i nie ratuje Bułgara piękna bramka. Widać jak wiele znaczył i znaczy dla Poznania słynny Maniek. Poznaniacy grają chimerycznie, ale puchary dla Lecha są realne.
Polonia Warszawa - bez okresu przygotowawczego można znaleźć się na podium. To jest dziwne, ale niestety pokazuje poziom rozgrywek. Trener Stokowiec robi swoje, nie przeszkadza i wreszcie nie jest popychadłem prezesa. Z pewnością dysponuje wiedzą jak ustawić zespół i ma ciekawych wykonawców w postaci Teodorczyka i Wszołka. Do tego należy dodać Dwaliszwilego. Inne problemy związane z kasą mogą sprawić, że Polonia nie będzie już taką samą drużyną na wiosnę. Zobaczymy.
Górnik Zabrze - mamy dużo szumu związanego z Arkadiuszem Milikiem. W mojej ocenie należy poczekać do weryfikacji w innej lidze. Obiektywnie bramki i przede wszystkim zachowanie w polu karnym świadczą, że ten napastnik ma zadatki. Górnik to zespół solidny z jakością Nakoulmy i wystarczającymi umiejętnościami Kwieka. Moim zdaniem wiosna będzie dla nich trudniejsza.
Śląsk Wrocław - klub piłkarzy, którzy mylą solidarność szatni z profesjonalnym podejściem do pracy. Mógłbym wybaczyć ciągłe problemy wychowawcze, obrażanie trenera i imprezy integracyjne, ale to dotyczy miernych polskich ligowców, a nie Ronaldo czy Wayne'a. Co do strony sportowej, to faktycznie Mila stanowi o tym zespole i daje punkty. Na Pana Waldka pieniędzy nie postawię, błysnął w kilku meczach. Upieram się, że to Lech, Lechia i Legia zagrały słabiej, a nie Wrocław pięknie jako lepszy kolektyw. Nie widzę kolejnej rundy i raczej środek tabeli.
Lechia Gdańsk - Razack Traore = Lechia, nie ma tego piłkarza i nie ma Lechii na szóstym miejscu w lidze. Trochę umie grać Ricardo. "Bobo" Kaczmarek wprowadził doświadczenie i porządek, ale do czołowych miejsc w lidze jeszcze daleko.
Piast Gliwice - solidny zespół bez aspiracji, ale z jednym celem - utrzymać się w Ekstraklasie. Do tej pory plan jest realizowany i jestem pewny, że zostanie zrealizowany.
Pogoń Szczecin - Hernani z tyłu i Andradina jako playmaker załatwiają utrzymanie. Szczecin to typowa drużyna ze środka tabeli. Potrafią wygrać mecze z drużynami teoretycznie gorszymi typu Zagłębie, Wisła, Widzew i dlatego mają spokojną zimę.
Widzew Łódź - z dużej chmury, mały deszcz. Było wejście smoka, a później coraz słabiej. Nawet w polskiej lidze trzeba dysponować zawodnikami o określonym poziomie. Mają szczęście, ze są słabsi czyli Bełchatów i Bielsko.
Jagiellonia Białystok - należę do zwolenników Pana Tomka i sugeruję decydentom w Białymstoku, aby nie rezygnowali z tego trenera. "Jaga" była w minionej rundzie remisowa, ale widać w tym zespole potencjał i pracę sztabu trenerskiego, który próbuje wdrożyć wzorce z Bundesligi. Wybory Leo czyli Pazdan i Zahorski, szczególnie ten pierwszy mogą dać wiele zespołowi. Kupisza spróbowałbym w kadrze. Natomiast Smolarek ma szansę wrócić na właściwą drogę. Do tego niezawodny Frankowski i mamy argumenty personalne. Uważam, że na wiosnę będą grać lepiej i będą puchary.
Zagłębie Lubin - bardzo dobry trener i rewelacyjna runda Szymona Pawłowskiego. Jeżeli reszta zawodników dorówna do tej dwójki, to Lubin może namieszać w górnej części i odebrać punkty kilku potentatom.
Wisła Kraków - to nie pomyłka, Wiślacy kończą rundę na 12. miejscu. Cóż, totalny rozkład zespołu i rozczarowanie np. Sikorskim, brak regularności u Garguły, słaby, ale trzymany Sobolewski i na koniec chyba znudzony Melikson. Mają młodzież, ale to nie wystarczy. Nie przewiduję reaktywacji na wiosnę. Prywatnie uważam, ze kłopoty Wisły zaczęły się dawno temu, w momencie zwolnienia trenera Petrescu. Pozbycie się Holendrów dopełniło nieszczęścia.
Korona Kielce - drużyna walczaków i nic więcej. Nie widzę indywidualności, może poza Michałem Janotą i Marcinem Żewłakowem. Reszta prezentuje niski poziom i nie lubię ich oglądać. Muszą w Kielcach pomyśleć o błysku :)
Ruch Chorzów - odszedł trener Waldemar Fornalik i wszystko się posypało. Jacek Zieliński ma papiery, ale wydaje mi się, że na jednym Piechu, może Jankowskim trudno opierać zespół. Rozczarowaniem jest Andrzej Niedzielan, zdecydowanie powinien zakończyć karierę, jego gra ogranicza się do faulowania. Mają przewagę i o utrzymanie mogą być spokojni.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - "jadąc" na minimalnych kosztach czyli klubowych posiłkach w restauracji, wynajętej siłowni nie można zapewnić profesjonalnego bytu, a od tego zależy forma meczowa. Irek również okazał się chybionym strzałem, zresztą ten gość generalnie zaczął się "psuć" i pomylił pieniądze i aspiracje z faktyczną dyspozycją. W rezultacie stracił czas i umiejętności nawet na polską ligę. Chyba jeszcze za wcześnie na osadzenie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Będzie stadion, może będą inwestycje. Spadek.
GKS PGE Bełchatów - stabilny budżet nie pomoże, gdy miasto chyba bardziej kocha siatkówkę. Dla mnie to zawsze był sztuczny twór bez historii i presji miejscowych kibiców. Czas po wielu sezonach żegnać się z Ekstraklasą.
Na koniec akcje dwóch graczy, których dzieli kosmos, ale można dopatrzeć się podobieństwa :)
i ten drugi...
