Walka o polskie Kobiety? Czym w ogóle jest feminizm? To wszystko w kontekście manify i przede wszystkim działalności trzech Pań: Prof. Magdaleny Środy, Kazimiery Szczuki i Manueli Gretkowskiej

REKLAMA
Kilka lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że do parlamentu dostanie się Robert Biedroń oraz Anna Grodzka, a wielu polityków i politologów nie dawało szans Partii Palikota.
Dobry wynik wyborczy ugrupowania, które do góry nogami wywraca panującą w Polsce poprawność związaną z nurtem katolickim pokazuje, że nastąpiło pęknięcie w społeczeństwie, część z nas domaga się tolerancji w różnych sferach życia prywatnego i publicznego.
Jeszcze niedawno kandydat w wyborach nie miał odwagi powiedzieć publicznie o prawach gejów i lesbijek, panowała zasada - nie krytykuj hierarchów kościelnych. Nawet kiedy nie byłeś katolikiem, musiałeś zachować akceptowalną neutralność. Działań znajdującego się w Sejmie czy Senacie SLD nie zaliczę do zdecydowanych wystąpień. Zresztą to ugrupowanie lewicowe powolutku przechodzi do lamusa, może poza Ryszardem Kaliszem :)
Wspomniane trzy Kobiety, które niewątpliwie cechuje ogromny potencjał intelektualny zabierają głos w obronie Kobiet i dobrze, ale mam wątpliwości, czy do końca znają problem :(
Najwyżej cenię sobie byłą Pełnomocnik Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. Popieram pogląd, że Polsce jest potrzebny nowy oddech, niekoniecznie w kościele. Pewne rzeczy trzeba nazwać po imieniu i nie stosować taryfy ulgowej dla określonych grup. Przede wszystkich należy szanować wybór jednostki i umożliwić otwartą dyskusję na tematy wiary już od najmłodszych lat, to w temacie nauczania religii, a także edukacji seksualnej w szkołach.
Druga z Pań, kiedyś niezwykle sympatyczna prowadząca program "Pegaz" i w niezwykle ciekawy sposób przedstawiająca nowości wydawnicze uległa dziwnej deformacji. Wygląda ładnie, już nie jest szarą akademicką myszką i to jest na plus, ale zaczyna mówić o sprawie dostępu do żłobków. To niestety udowadnia, że nie zna rzeczywistych problemów polskiej Kobiety, rodziny. Pani Kazia jest oderwana od codziennych przeżyć zwykłej Kobiety, bo ma czas jedynie promować "szlachetną" postawę.
Ostatnia z trio - Manuela Gretkowska, to jak pozostałe, kobieta z którą rozmawiając można popaść w kompleksy. Z pewnością znakomita pisarka i organizator. Choć Partia Kobiet już tylko jest zarejestrowana, a w samej Pani Manueli wyczuwam to samo, co u większości polityków czyli przerost formy nad treścią oraz problem z definiowaniem swoich postulatów. W programie "Tomasz Lis na żywo" miała trudności z przekazem - czego, tak naprawdę się domaga :(
Dotykam tego tematu, bo przy pełnym poparciu wszelkich inicjatyw mających na celu ratowanie człowieka w tym brutalnym świecie, mam wątpliwości, co do sensowności i autentyczności podnoszonego krzyku. Zdecydowanie opowiadam się za feminizmem, który staje w obronie wolności jednostki, który daje Kobiecie prawo wyboru, który piętnuje wszelkie przejawy faworyzowania płci, a nie kompetencji.
Moje prywatne doświadczenie ujawnia inny stan rzeczy, na swojej drodze zawodowej spotkałem większość Kobiet, które były moimi przełożonymi. Pełnią funkcje dyrektorów, szefów projektów oraz prezesów poważnych firm. Nie były to wyjątki od reguły.
Spotkałem również inną Kobietę, Najważniejszą - moją żonę, która najpierw wybrała rolę matki i przez kilka lat zajmowała się domem, a później spełniła swoje marzenia jako pracownik fundacji. Okrutny świat mężczyzn nie przeszkadzał jej w dążeniu do celu.
Co do Euro i zasadności organizacji imprezy dla samców kosztem poziomu materialnego polskich rodzin, to jest jeden wielki bełkot. Nie zrozumie tego ten, kto nie zna codzienności, rutyny, niepewności jutra.
Taki moment, jak mecz reprezentacji na polskim nowoczesnym stadionie sprawia, że nasze życie nabiera blasku, nawet, gdy jest to chwila. Każdy z nas czekał na moment, w którym do państwa Polan przyjedzie Hiszpanka czy Angielka i poczuje, że jest w Europie. To proste nikt nie chce być na marginesie, szczególnie Polka Europejka.
Takie obrazki widziałem w Katalonii, Anglii, Niewiasty oglądały mecz, a później świętowały w pubie, kafejce. Wszyscy, Panie i Panowie wymieniali opinie, śmiali się i żadna z przedstawicielek płci słabszej nie była tam z przymusu. Ponadto nie byli to ludzie, których los obdarował bogactwem...
Drogie Siostry, współczuję Wam :(
logo
Wszyscy Kibicują Barcelonie!!! Prywatne