Jesteśmy po losowaniu i tak naprawdę mamy jeden pojedynek, która może wzbudzić emocje czyli AC Milan - Barcelona. Pozostałe pary tworzą APOEL Nikozja i Real Madryt, Bayern Monachium i Olympique Marsylia oraz Benfica Lizbona i Chelsea Londyn. Tutaj łatwiej wskazać tych lepszych.
REKLAMA
Barca już miała przyjemność zagrać z Milanem w fazie grupowej i jak można było zauważyć nie miała problemów z nierówno dysponowanym kandydatem do scudetto w tym sezonie. Oczywiście ten dwumecz może mieć inne oblicze. Mediolańczycy to zespół, który jest w stanie wejść na poziom Barcelony i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Istotny będzie pojedynek na San Siro, jeżeli Messi i reszta uzyskają minimum remis, to nie widzę problemów z przejściem tej fazy LM.
Real Madryt i Mourinho mieli szczęście i nie trafili na Katalończyków, bo to jedyny zespół, który jest lepszy od Królewskich :) Piękna przygoda Cypryjczyków z Champions League dobiegnie końca. Piłkarzom Afrodyty należy się szacunek za ten wyczyn. Pokazali, że można długo siedzieć przy stole z najlepszymi, mając budżet nieporównywalnie niższy od Manchesteru City (nie grają już nawet w LE) czy Manchesteru United (również zostali odprawieni przez Bilbao) oraz piłkarzy nie tak drogich na rynku transferowym. Oczywiście pamiętajmy, że APOEL to lata świetlne przed skromnymi zespołami grającymi w Europa League.
Inna para to Bawarczycy z Marsylią. W lidze Heynckes może przegrać z każdym, ale czuję, że mocno nastawili się na triumf w LM. W końcu finał będzie rozgrywany w Monachium. Ponadto Bayern to drużyna, którą chciałbym zobaczyć w starciu półfinałowym z Realem. Oni mogą napsuć krwi The Special One, a nawet sprawić niespodziankę :)
Chelsea odżyło po wspaniałym meczu z Napoli i może osiągnąć półfinał. Mistrzostwo Anglii już dawno zostało przegrane, pozostaje walka o eliminacje do elity. Roberto Di Matteo ma większą presję w Premiership, w Europie zagra z mniejszym obciążeniem, bo ma mniej do stracenia. Londyńczycy mogą namieszać w LM i podobnie jak kiedyś Liverpool lepiej się spisywać poza wyspami niż we własnej lidze.
Benfica z drużyn, które nie są faworytami ma największe szanse na przejście do kolejnej fazy. Jednak więcej szans daję piłkarzom ze Stamford Bridge.
Finał? Kolejne Gran Derbi i pojedynek o wieczną chwałę!!!
Real Madryt i Mourinho mieli szczęście i nie trafili na Katalończyków, bo to jedyny zespół, który jest lepszy od Królewskich :) Piękna przygoda Cypryjczyków z Champions League dobiegnie końca. Piłkarzom Afrodyty należy się szacunek za ten wyczyn. Pokazali, że można długo siedzieć przy stole z najlepszymi, mając budżet nieporównywalnie niższy od Manchesteru City (nie grają już nawet w LE) czy Manchesteru United (również zostali odprawieni przez Bilbao) oraz piłkarzy nie tak drogich na rynku transferowym. Oczywiście pamiętajmy, że APOEL to lata świetlne przed skromnymi zespołami grającymi w Europa League.
Inna para to Bawarczycy z Marsylią. W lidze Heynckes może przegrać z każdym, ale czuję, że mocno nastawili się na triumf w LM. W końcu finał będzie rozgrywany w Monachium. Ponadto Bayern to drużyna, którą chciałbym zobaczyć w starciu półfinałowym z Realem. Oni mogą napsuć krwi The Special One, a nawet sprawić niespodziankę :)
Chelsea odżyło po wspaniałym meczu z Napoli i może osiągnąć półfinał. Mistrzostwo Anglii już dawno zostało przegrane, pozostaje walka o eliminacje do elity. Roberto Di Matteo ma większą presję w Premiership, w Europie zagra z mniejszym obciążeniem, bo ma mniej do stracenia. Londyńczycy mogą namieszać w LM i podobnie jak kiedyś Liverpool lepiej się spisywać poza wyspami niż we własnej lidze.
Benfica z drużyn, które nie są faworytami ma największe szanse na przejście do kolejnej fazy. Jednak więcej szans daję piłkarzom ze Stamford Bridge.
Finał? Kolejne Gran Derbi i pojedynek o wieczną chwałę!!!
