O autorze
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego – specjalizacja – marketing polityczny oraz Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych – specjalizacja – komunikowanie i media. Dodatkowo ukończona Europejska Akademia Dyplomacji – kierunek – służba zagraniczna. Weteran korporacji. Mąż nałogowej wolontariuszki :) i ojciec trójki dzieci. Kocham futbol, zarówno ten w gronie przyjaciół, a także znany z Camp Nou czy Old Trafford. Uważam, że koniecznie należy podnosić poziom debaty publicznej w Polsce i przede wszystkim działać dla dobra Wszystkich. To jest możliwe…

Bitwa na Wembley

interbookie.pl
Dzisiaj na Wembley ukoronowanie całego sezonu 2012/2013, najważniejszy mecz roku. Jeżeli obecność Bayernu w finale nie jest niespodzianką, to na początku rozgrywek Champions League wielu ekspertów nie stawiało na zespół z Dortmundu. Dlatego wstrzymam się z jednoznacznym wskazaniem faworyta finału.



Pamiętam doskonale rozgrywki LM w latach 1996/1997. Juventus szedł pewnie po tytuł, grali fantastyczną piłkę, pokonali w grupie m.in. Manchester United. Trochę męczyli się z Norwegami, ale Zidane, Vieri, Del Piero i Amoruso zapewniali zwycięstwa. Po wyeliminowaniu Ajaxu byli zdecydowanym kandydatem do wygrania LM.
Borussia natomiast miała różne mecze, zremisowała w Łodzi z Widzewem, przegrała u siebie z Atlético. Dortmundczycy wyszli z drugiego miejsca i wspinali się w górę, wygrali z Auxerre. Dopiero zwycięstwo nad ekipą Sir Alexa sprawiło, że na BvB należało uważać. Mimo wszystko w finale Juve miało wygrać i pamiętam, że również tak przewidywałem.
Dzisiaj podobną rolę pełni ekipa z Monachium, kolejne rundy przechodzą bez większych kłopotów, są aktualnie najlepsi na świecie. Wydaje się, że wszystkie formacje grają według założeń, choć w ostatnim meczu ligowym defensywa popełniła poważne błędy. Trudno znaleźć argumenty przeciwko Bawarczykom.
Cóż, dla mnie może być podobnie jak 16 lat temu. Nie martwię się bardzo nieobecnością Götze, wiem, że Reus może przejąć zadania swojego kolegi, a Großkreutz skutecznie uzupełnić pierwszą jedenastkę.
Nie spodziewam się również jakiś huraganowych ataków Bayernu, raczej rozważnej gry dwóch poukładanych zespołów. Mały błąd może sprawić, że w regulaminowym czasie poznamy triumfatora najlepszej ligi na naszej planecie.
Na koniec i przede wszystkim liczę na wielki występ naszego trio, Robert nie musi strzelić bramki, ale chciałbym, aby mógł wznieść puchar LM.
Miłego oglądania, a tymczasem wspomnienie meczu na Olympiastadion:

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...