O autorze
Wizjoner, menedżer, przedsiębiorca oddany pasji i skupiony na sektorze wierzytelności.

Z wykształcenia dziennikarz, zawodowo menedżer windykacji z praktycznym doświadczeniem od 2003 roku. Pracował na stanowiskach menedżerskich w największych wrocławskich, komercyjnych bankach, a także tworzył, restrukturyzował i optymalizował call centra w wiodących firmach windykacyjnych. Jako dziennikarz i publicysta pracował dla największych koncernów wydawniczych w Polsce i prowadził portale internetowe.

Zarządza trzema spółkami o profilu windykacyjnym:
VEX,
VEX Corp
oraz Sardaukar Harvest.

Jest ekspertem i trenerem technik motywacji, windykacji, perswazji, wywierania wpływu, psychologii i manipulacji.

Prelegent, wykładowca, a także filantrop.

W czerwcu 2014 wydany został pierwszy tom jego debiutanckiej książki o windykacji wg. modelu Marcinkiewicza pt. Zawodowy Windykator.

Prywatnie jest pasjonatem gier, muzyki elektronicznej i Gwiezdnych Wojen.

Kontakt w sprawach prelekcji, wykładów, promocji możliwy poprzez LinkedIn lub Facebook: Markus Marcinkiewicz - windykacja i finanse

lub poprzez email:
markus@zawodowy-windykator.pl

lub telefonicznie: 71-306-78-10

Kilka trudnych sposobów na wyjście ze spirali kredytowej

Internet
W Nowy Rok napisałem dla Forbes.pl kilka trudnych rad, dzięki którym zadłużeni po uszy konsumenci będą mogli rozpocząć drogę do wyjścia ze spirali kredytowej. Poniżej fragment, zapraszam do lektury.


Nowy Rok to czas realizacji postanowień. Prób wytrwania w swoich obietnicach. To, jak szybko ulegamy pokusie i się poddajemy mówi o nas bardzo wiele. To próba ognia charakteru każdego z nas, bo przecież skoro poddajemy się w dążeniu do celu na którym nam zależy, to co ma nas motywować do wytrwania w rzetelnych spłatach swoich zobowiązań!


Stało się. Kredyty i pożyczki się powypowiadały, windykatorzy gnębią pismami i telefonami, a komornicy walą pięściami w drzwi bo chcą zabierać majątek. Na karku od kilku do kilkunastu długów, łącznie blisko na sto tysięcy złotych, albo i więcej. Sytuacja jakich wiele w Polsce.

Z początku zaczyna się niewinnie - kredyt na dziesięć tysięcy w jednym banku, potem karta kredytowa na drugie tyle w kolejnym, a ponieważ terminowo spłacamy to bank w swej hojności dubluje nam dostępny limit. Telewizor, czy lodówka na raty, a może i wszystko naraz w świątecznej wyprzedaży? Czemu nie! Do tego jakaś pożyczka w SKOK, a może po prostu bank, w którym dotąd spłacaliśmy kredyt oferuje drugi na jeszcze wyższą kwotę? Dają, to bierzemy! A jak! Hulaj dusza, stać nas, na biednych przecież nie trafiło!


I zdarza się sytuacja losowa - strata pracy, zerwanie kontraktu, zleceniodawca zbankrutował i nie rozliczył inwestycji, albo po prostu w rodzinie pojawia się choroba. Cała piramida finansowa, którą z taką starannością konsument budował przez ostatnie lata rozsypała się jak domek z kart. Umowy się wypowiedziały, wierzyciele żądają całości, a konsumenta najzwyczajniej w świecie nie stać już na raty bo trzeba dzieci nakarmić, wyżywić i wychować, albo mieć na leki.
Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem