O autorze
Turystyka to nie tylko podróże do malowniczych zakątków świata. To wielki przemysł, który generuje ponad 10 procent światowego PKB. To potężna machina, której olbrzymie koła zębate poruszają setki, tysiące, a nawet miliony innych, tych mniejszych, małych i całkiem drobnych wpływających na kontynenty, kraje, regiony, miasta, miasteczka i wioski. To fascynujący świat, w którym firmy muszą nauczyć się zarządzać wszystkimi kryzysami świata niemal w jednym czasie, to przemysł, który działa ponad granicami, podziałami, uczy tolerancji i łagodzi obyczaje. I właśnie o niezwykłym zjawisku zwanym „branżą turystyczną” piszę od wielu lat na łamach mediów specjalistycznych. Na co dzień komentuję bieżące wydarzenia w polskiej i światowej turystyce, opisuję trendy i próbuję przybliżyć odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania wszystkich, którzy choć trochę interesują się podróżowaniem.

Chorwacja przez cały rok o dzień drogi bliżej

Adwent w Zagrzebiu
Adwent w Zagrzebiu https://croatia.hr/pl-PL
Chorwacja od zawsze kojarzyła się z samodzielnie organizowanymi wakacjami, na które jechało się własnym samochodem. Wszelkie próby touroperatorów wprowadzenia lotów czarterowych kończyły się rezygnacją z nich w kolejnym sezonie. Teraz sytuacja uległa zmianie.



Dziś do Chorwacji nadal można pojechać samochodem, a na popularności kierunku bazują biura podróży, które mają w swojej ofercie tzw. dojazd własny. A ponieważ kraj od lat był chętnie odwiedzany przez Polaków, touroperatorzy niejednokrotnie podejmowali próby wprowadzenia na rynek lotów czarterowych. Niestety zazwyczaj po sezonie, maksymalnie dwóch, rezygnowali z wynajmowania całych samolotów i wracali do sprzedaży samego zakwaterowania. Widać z lotami do Chorwacji było jak z tabletami, choć większość z nas kojarzy je z iPadem wypromowanym przez Steve'a Jobsa, pierwszym twórcą tych urządzeń był Bill Gates, który zaprezentował nową wersję komputera już w 2000 roku. Niestety, nowinka się nie przyjęła, a na akceptację użytkowników czekała 10 lat.

Ale wróćmy do Chorwacji. Od kilku lat można tam polecieć z Polski tanimi liniami lotniczymi, kierunkiem zainteresował się także LOT, dziś partner strategiczny Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej, agendy rządowej odpowiedzialnej za promocję kraju zagranicą. Od stycznia do końca listopada br. na pokładzie samolotów naszego przewoźnika narodowego między Polską i Chorwacją podróżowało ponad 100 tys. pasażerów. Latem w siatce połączeń znajdowały się lotniska w Zagrzebiu, Dubrowniku, Splicie, Zadarze i Puli, zimą utrzymane zostaną stałe połączenia z Zagrzebiem oraz Dubrownikiem. Michał Fijoł, wiceprezes LOT-u ds. handlowych przewiduje, że w całym roku będzie to 110 tys. osób, a ponieważ rejsy cieszą się dużą popularnością, mają zostać utrzymane także w 2019 roku. Jak twierdzi Agnieszka Puszczewicz, dyrektor Przedstawicielstwa Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce, dziś można już śmiało rekomendować Chorwację jako kierunek całoroczny.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...