Gosia Baczyńska w Paryżu zachwyciła i wzruszyła.
REKLAMA
Retrospektywa pokazana na manekinach i filmy z pokazów w Polsce były strzałem w dziesiątkę. W ciągu dnia mieliśmy spotkania branżowe, wieczorem do Hotelu Monaco ściągnął tłum gości ze świata mediów, mody i kultury ciekawy tej słynnej polskiej projektantki, której nazwisko jest nie do wymówienia. I w ten sposób Paryżanie, tak jak przyjaciele, zaczęli mówić po prostu Gosia (raczej Gosja albo Gosza).
Było pięknie, a dzięki Smolikowi, który komponował na żywo, elektryzująco.
Zdjęcia z wieczoru w drodze…
Zdjęcia z wieczoru w drodze…
