Wikimedia

W całej akcji militarnej zginęło wielu ludzi, w większości są to cywile (ponad 70% ofiar z czego 83 zabitych to dzieci oraz 36 kobiet). Rannych zostało 2,268 osób oraz "udało" się zbombardować 1500 palestyńskich domów.

REKLAMA
Zaczynając od samego początku Izraelska okupacja Gazy oraz Zachodniego Brzegu wraz z Jerozolimą Wschodnią trwa od 1967.
Obecne nasilenie konfliktu to część konfliktu który w Strefie Gazy trwa nieprzerwanie od 2007 roku. Izrael wraz z Egiptem w wyniku politycznych decyzji zamknął granice tego kraju. Przy okazji ustanowił lądową strefę buforową w postaci 17% powierzchni lądowej tego obszaru oraz 85 % powierzchni morskiej. Podczas samych bombardowań ludność w Gazie jest zamknięta, nie ma żadnej możliwości opuszczenia tego obszaru. Granice z Izraelem i Egiptem pozostają zamknięte, problem z przekroczeniem granicy mają nawet dziennikarze (korespondenci wojenni). Co w pewien sposób uniemożliwia pokazania obiektywnie tego konfliktu. Ze względu na embargo na dostawy środków medycznych wydane przez państwo Izrael poszkodowani w wyniku działań wojennych nie mogą uzyskać dostępu pomocy. Wraz z bombardowaniem niszczone są domy i infrastruktura sanitarna, których również ze względów na embargo na wwóz materiałów budowlanych ludzie nie mogą odbudować. Wszystkie te represje są następstwem wyboru w demokratycznych wyborach Hamasu (uznanego przez wiele krajów za organizację terrorystyczną).
Sama blokada w mojej ocenienie jest pogwałceniem art. 33 IV Konwencji Genewskiej. Według danych ONZ (20.07.2014) w całej akcji militarnej zginęło bardzo wielu ludzi, niestety w większości są to cywile (ponad 70% ofiar z czego 83 zabitych to dzieci oraz 36 kobiet). Rannych zostało 2,268 osób oraz udało się zbombardować 1500 palestyńskich domów. 20 lipca, wciągu nocy zginęło 80 osób w tym 69 w dzielnicy Szedżaja. Czwórka dzieci która w tym czasie zginęła po prostu grała w piłkę na plaży.
Skutkiem bombardować jest zniszczenie 50% infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. Trzeba dodać, że przed bombardowaniem 90% wody która leciała w Palestyńskich krajach nie nadawała się do picia. Problemem jest również prąd, ten jest równie rzadkim zjawiskiem bo 80% mieszkańców ma do niego dostęp tylko przez 4 godziny dziennie.
Na 60% powierzchni Autonomii Izrael zakazał budowy domów, nawet „legalnie” się je wyburza i zasypuje studnie. władze izraelskie wyburzyły ok. 25 tys. palestyńskich domów. W tym samym czasie na Zachodnim Brzegu rozbudowywane są osiedla izraelskie wraz z infrastrukturą drogową (art. 49 IV Konwencji Genewskiej coś mówi o takiej sytuacji), Palestyńczykom nie wolno się poruszać po tych terenach.
po których Palestyńczykom nie wolno się poruszać. Izrael buduje tam także mur separacyjny anektując ok. 10% terytorium okupowanego.ONZ podaje że w czasie ofensywy izraelskie wojsko zbombardowało ok. 85 szkół(ponad połowa to szkoły prowadzone przez ONZ) , 18 ośrodków zdrowia i szpitali.
Dlatego naprawdę dziwny dla mnie jest artykuł który pojawił się na blogu forum żydów polskich gdzie pojawiły się takie propozycje
„Zamiast budować swój kraj, który mógł przeistoczyć Strefę Gazy w Singapur albo Hong-Kong Morza Śródziemnego”
Pomysł super, ale w jaki sposób może to nastąpić oraz czy w przypadku obecnego embarga jest to możliwe?
Co musiało by się stać, żeby Państwo Izrael obecne embargo zniosło, czy jedyną możliwością jest zmiana demokratycznie wybranej władzy?
„W okresie „Arabskiej Wiosny” (2010-11), Hamas wzmocnił się dzięki dojściu do władzy Bractwa Muzułmańskiego i Muhammada Mursiego w Egipcie.”
Jeżeli pozwolenie przez władze Egiptu na Import betonu, środków medycznych i innych materiałów potrzebnych do odbudowania to wzmocnienie to mają Państwo racje.
"Arabscy terroryści z Gazy wznowili ostrzał rakietowy miast znajdujących się po stronie Izraela. Celami stały się przypadkowe osoby i miejsca, a nie na przykład obiekty militarne."
Tu się zgadzam jednak musimy dodać, że wy odpowiedzieliście strzeleniem na oślep do wszystkiego co się w gazie rusza, lub nie rusza. Proszę zobaczyć statystyki strat szczególnie jeżeli idzie o ludność cywilną.
Zgadzam się, że Izrael ma prawo( a nawet obowiązek) do obrony swojego istnienia i demokracja, jednak wydaję mi się że obecnie stosowana siła jest trochę przesadzona. wiem że ataki Hamasu i używanie ludzi jako żywych tarcz, zostały oficjalnie potępione przez Radę Ministrów Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej na spotkaniu w Brukseli w dniu 22 lipca 2014 r. W tym konflikcie święci powinni być nie winni cywile, niestety to oni są najbardziej poszkodowani.
Wiem, że Hamas chowa w szkołach i szpitalach broń i amunicję, co również potępiam. Wiem również że sam Hamas źle wydaje pieniądze, którymi dysponuje
logo
FB.com

Ale czy naprawdę jest rzeczywista wola Izraela, by podnieść stopę życiową w Palestynie. Wiem, że łatwo się komentuje siedząc w miejscu parę tysięcy kilometrów oddalonym od całego konfliktu, właśnie dlatego postanowiłem tam polecieć we wrześniu, zobaczyć jak wygląda chęć pomocy Palestyńczykom.
P.S W tym konflikcie opowiadam się jedynie za ludnością cywilną która tam ginie.
Nie popieram części działań wojennych Izraela jak i działań Terrorystycznej części Hamasu.