Szarlotka, fot. M.Kozyra
Szarlotka, fot. M.Kozyra

Dzisiaj marzenia się spełniają! Szwagier zażyczył sobie szarlotki, będzie szarlotka!!! A tak na poważnie, to nie będą tu same przepisy na słodkości, szczególnie, że słyszę, że wiele osób 'wyrzekło' się ich na czas Postu...ale Szarym Renetom oprzeć się nie można..za chwilę będzie je ciężko dostać, trzeba korzystać!!! Jabłka, jak na patriotkę przystało, często goszczą u nas w kuchni - oprócz szarlotki w postaci crumble'a, ale także często używam ich do mięsa - za niedługo pokażę jak nietypowo zrobić schabowego w towarzystwie jabłek!są też obłędne z polędwiczkami i majerankiem.... Ciekawe czy ktoś wie dlaczego niektóre gatunki jabłek znikają?? pewnie zaraz ktoś udzieli mądrej odpowiedzi - ja z dzieciństwa pamiętam np. słodkie kosztele - cóż to były za jabłka!!! a teraz nie do dostania...mam nadzieję, że to samo nie przytrafi się Renetom....to do dzieła!

REKLAMA
Składniki:
2 kg Szarych Renet
200g margaryny do pieczenia (ja używam Kasi, ma na opakowaniu podziałkę, więc łatwo wydzielić 200 gramów)
opakowanie cukru waniliowego (mała paczuszka)
200g (czyli 1 szklanka cukru)
400 g mąki (2 szklanki mąki)
2 żółtka
2 małe łyżeczki proszku do pieczenia
na polewę: 1 małe opakowanie 12% śmietany, cukier puder (3 duże łyżki stołowe - UWAGA! mam sygnały od czytelnika, że wyszło świetnie, ale cała polewa wsiąkła mu w ciasto - jeżeli zobaczycie, że tak się dzieje, dodajcie więcej cukru, żeby była bardziej gęsta! pozdrowienia!)
Przygotowanie:
1. obierz i zetrzyj jabłka, gotuj mieszając, lubią się przypalać skubańce! dodaj cukru do smaku - ja lubię je zostawić dosyć kwaśne...
2. w 'międzyczasie':
- rozgrzej piekarnik do 200C
- utrzyj same żółtka z cukrem, cukrem waniliowym i margaryną aż powstanie masa.
3. do naczynia z utartą masą przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia (ważne żeby mąka była przesiana!)
4. ulep z masy wymieszanej z przesianą mąką 2 kule (jedna będzie spodem ciasta,druga górą) i wstaw na 30 minut do zamrażarki.
5. po 30 minutach wyjmij pierwszą kulę, przygotuj formę do pieczenia (w zależności od kształtu wyłóż papierem do pieczenia lub natrzyj masłem i posyp bułką tartą) i zetrzyj na tarce spód ciasta, czyli pierwszą kulę.
6. podpiecz spód ciasta w piekarniku aż zacznie się rumienić.
7. wyjmij zarumieniony spód z piekarnika, nałóż na niego ugotowane jabłka - wiadomo, że są ugotowane, jak zrobiła się z nich masa.
8. teraz pora na drugą kulę - wybiega z zamrażarki i jest ścierana wprost na jabłka.
9. szarlotkę włóż do pieca aż góra się zarumieni - uwaga! to będzie już za ok 20 minut! trzeba pilnować, wszystko zależy od piekarnika!
10. wymieszaj śmietanę z cukrem pudrem i rozprowadź łyżeczką na górze gorącego ciasta - powstanie cudowny lukier - a teraz ciasto stygnie, a my nie możemy sie doczekać aż się do niego dobierzemy!!! można jeszcze dodatkowo sypnąć górę cukrem pudrem, będzie jeszcze piękniejsza!!
W tej szarlotce są głównie jabłka, więc znowu nie grzeszymy przesadnie!!
Dla udających przed samymi sobą, że mało zjedli polecam tą samą recepturę tylko wykonaną w papierkach i foremce do mufinków - mamy wrażenie,że mniej zjedliśmy (jak na dalszych zdjęciach).
Proporcje na składniki ciasta i mrożenie zawdzięczam Magdzie Cieciurze (wtedy Majkowskiej), która używała tego ciasta do wypieku sernika - i w ogóle bosko piecze!!! A sernik też będzie!!!! i to czekoladowy!!ale czekam na świeże truskawki, które będą przypominać smakiem truskawki - gdzieś w okolicach czerwca??mamy szansę w tym roku??