
Długo mi to zajęło. Zetknięcie z prawdziwą Azją było dla mnie prawdziwym szokiem. Minęły trzy tygodnie, a ja nadal nie doszłam do siebie. Nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Osoby, które w Azji były wiele razy, w różnych miejscach, polecały, żebym przygodę azjatycką rozpoczęła w Tajlandii. Bo bezpiecznie i czysto. Rozumiem, że chodzi o azjatyckie standardy czystości. Karaluchy uciekające spod nóg to dla mnie zbyt dużo. Zapachy i tłumy ludzi oszałamiają. Upał leje się z nieba – Bangkok to jedno z najgorętszych miast świata.
REKLAMA
Co chwila stoisko z jedzeniem. A na nim wszystko, czasami nie wiadomo co, a sprzedawca nie wie o co pytam. W ogóle zaskoczył mnie niski poziom znajomości angielskiego. Nawet w bardzo turystycznych miejscach. Uśmiechają się, kiwają głowami, ale wiesz, że nie rozumieją. Ośmiopasmowe autostrady w dwóch poziomach, a z drugiej strony ludzie żyjący za miskę ryżu dziennie. Z Bangkoku radzę uciekać natychmiast. Przenieście się na przykład na cichą i piękną wyspę Lanta na południu. A tam polecam restaurację i kurs gotowania w Time for Lime ->www.timeforlime.net
Tam oto właścicielka, oprócz restauracji i szkoły gotowania, prowadzi schronisko dla zwierząt.
Na kursie dowiedziałam się, że w kuchnia tajska jest najlepsza na świecie, ponieważ w każdej potrawie występują trzy elementy: słodki, słony i kwaśny. A w zależności od tego, jak pokrojona jest trawa cytrynowa, chili i inne dodatki wiemy czy je zjeść czy wręcz przeciwnie.
Oto przepis, którego nauczyłam się na kursie - Tom to zupa, a Yam oznacza ostry i kwaśny.
Zupa z krewetkami, na dobry początek wiosny.
Oto przepis, którego nauczyłam się na kursie - Tom to zupa, a Yam oznacza ostry i kwaśny.
Zupa z krewetkami, na dobry początek wiosny.
Składniki dla 4 osób:
12 obranych krewetek (głowy i skorupki zachować na wywar)
3 łodygi trawy cytrynowej
3 kawałki galangalu (podobny do imbiru, do dostania w specjalistycznych sklepach)
8 listków kaffiru
1 mała czerwona cebula
1 chili
4 łyżeczki sosu rybnego
1/3 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
8 pieczarek
2 pomidory pokrojone w ćwiartki
1 duża biała cebula, pokrojona w ćwiartki
1 łyżeczka pasty z chili
2 cebulki z dymki, pokrojone
4 łyżeczki soku z limonki
kolendra do posypania
4 kubki wywaru rybnego lub z krewetek
3 łodygi trawy cytrynowej
3 kawałki galangalu (podobny do imbiru, do dostania w specjalistycznych sklepach)
8 listków kaffiru
1 mała czerwona cebula
1 chili
4 łyżeczki sosu rybnego
1/3 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
8 pieczarek
2 pomidory pokrojone w ćwiartki
1 duża biała cebula, pokrojona w ćwiartki
1 łyżeczka pasty z chili
2 cebulki z dymki, pokrojone
4 łyżeczki soku z limonki
kolendra do posypania
4 kubki wywaru rybnego lub z krewetek
1. Przygotować wywar gotując przez 30 minut warzywa z główkami i skorupkami krewetek.
2. Do wywaru dodaj trawę cytrynową, galangal, liście kaffiru, czerwoną cebulę i chili. Doprowadź do wrzenia i duś jeszcze 4 - 6 minut.
3.Dodaj wszystkie inne składniki poza krewetkami, dymką, kolendrą i sokiem z limonki- UWAGA! zawsze sok z limonki dodajemy do potraw tuż przed podaniem, inaczej sprawią, że potrawa będzie gorzka.
4. Dodaj krewetki- gotuj na małym ogniu aż zrobią się różowe - ważne, żeby ich nie gotować za długo, bo zrobią się suche i twarde.
5. Wyłącz ogień, dodaj dymkę, sok z limonki. Spróbuj, w razie potrzeby zbalansuj smak dodając sos rybny i cukier. Posyp kolendrą przed podaniem. Można podać z ryżem jaśminowym.
