O autorze
Dziennikarz i entuzjasta automobilizmu. Prezenter Wiadomości Radia ZET i brzydsza połowa duetu ZET za kółkiem. Wielbiciel aut wszelkich - szybkich i drogich, tanich i wolnych - bo w każdym jadą inne emocje.

instagram.com/michal_adamiuk
twitter.com/MichalAdamiuk
facebook.com/ZETzakolkiem

Peugeot 308 GTi. Król Lew w skórze kotka

Peugeot 308 GTi
Peugeot 308 GTi fot. Daria Tworek
Udało się Peugeotowi stopniowanie napięcia. Najpierw był ponad dwustukonny 308 GT, później concept car jeszcze mocniejszej wersji, wreszcie konkretna zapowiedź 270-konnego GTi. To miało być coś wyjątkowo ostrego, coś jak Megane RS Trophy. Spodziewałem się huraganu... a mam przed sobą ledwie burzę. Na pewno?



Wygląda jak... jak Peugeot 308. Żadnych komiksowych spojlerów. W oczy rzucają się tylko wielkie 19-calowe felgi z oponami grubości naleśnika, dwie gigantyczne rury wydechowe, czerwona listwa z przodu i kilka emblematów. Tyle. Ubrany w lakier Magnetic Blue wygląda bardziej elegancko niż sportowo.

Wsiadam, odpalam... cisza. Ruszam i w zasadzie nic specjalnego się nie dzieje, Peugeot jedzie całkiem dynamicznie, ale głowy nie urywa. Silnika też prawie nie słychać. Jest miło, kulturalnie i grzecznie, ale gdzie te 272 konie? Ukryły się pod przyciskiem SPORT, który aktywuje tryb... psychopaty! Wciskam gaz, a GTi wyrywa do przodu jak poparzony. Przysięgam – dawno nie jeździłem takim dzikusem. Jazda nim jest jak wyprowadzanie lwa na spacer po osiedlu – albo mocno trzymasz smycz, albo zdarzy się nieszczęście. I dobrze, bo przecież kiedy wszystko jest pod kontrolą, robi się nudno, a to ostatnia rzecz jakiej chcemy w hot hatchu. W 308 GTi jest jakiś romantyzm walki człowieka z maszyną. Rzadko już spotykane uczucie, nawet w mocniejszych autach.


Tę wyjątkowo lekką bestię (tylko 1205 kg) wytresowali inżynierowie z Peugeot Sport, wsadzając do niej silnik z RCZ-R (1.6 THP - 272 KM/330 Nm). Osiągi są wprost fenomenalne. 6 sekund do setki i fantastyczna elastyczność. Nie ma prędkości, przy której GTi nie wciskałby w fotel. Na suchym zdarza mu się mielić kołami nawet na 3-4 biegu. Na mokrym - przy tym rozmiarze opon (235/35R19) – pytanie nie brzmi czy pojawi się aquaplaning, tylko jak bardzo Cię zaskoczy. Trzeba się piekielnie koncentrować, wystarczy chwila, nieopatrzny ruch prawą stopą i robi się bardzo ciepło. W deszczu bałem się jechać nim naprawdę szybko, ale osiągi to dopiero przygrywka.


Francuzi wreszcie zrobili coś, co potrafi skręcać. I to jak! Malutka kierownica jest jak skalpel w ręku chirurga. Naprawdę mało jest cywilnych aut, które reagują w ten sposób. Momentami wydaje się nawet zbyt czuły, ale to kwestia przyzwyczajenia. Przy wyższych prędkościach prowadzi się przewidywalnie. Samoblokujący się dyferencjał Torsen pomaga, a belka skrętna z tyłu nie przeszkadza. Kolejny dowód na to, że prostsze zawieszenie może mieć sens, jeśli potrafi się je dobrze zestroić. Jest twardo, ale nie betonowo. Abonament u kręgarza raczej nie będzie potrzebny.

Zabawę psuje tylko fatalna skrzynia biegów. Manualna szóstka jest typowo francuska, mało precyzyjna i z długimi skokami. Naprawdę nie można tego zrobić tak jak w DS3? PSA, wiem, że potraficie! Nie przyczepię się do hamulców – są ostre jak gilotyna za rewolucji francuskiej, ale to nic dziwnego przy 380-milimetrowych przednich tarczach. Niewiarygodne, że kilkanaście lat temu kompakty miały felgi o tej średnicy... Do pełni szczęścia brakuje tylko klasycznego „ręcznego”. Ten na przycisk niech już sobie będzie w zwykłych 308-kach, ale w GTi ręczny naprawdę może być potrzebny nie tylko przy parkowaniu...

Na temat „rewolucyjnego” i-Cockpitu Peugeota zostało już powiedziane wiele, ale nie mogę, nie potrafię tego zrozumieć i przeboleć. Wymyślił go chyba Louis de Funès, bo to po prostu jakiś ponury żart. O ile do malutkiej, jajowatej kierownicy, którą trzeba ustawić nienaturalnie nisko (inaczej zasłania zegary) można się przyzwyczaić, to pozbawienie kokpitu prawie wszystkich przełączników na rzecz dotykowego ekranu jest absolutną pomyłką. Niech Peugeot nie wmawia mi, że łatwiej np. zmienić temperaturę – przeklikując się przez kilka ekranów tego „tabletu” - niż bez patrzenia sięgnąć do pokrętła czy przycisku. A obrotomierz wyskalowany w przeciwną stronę niż prędkościomierz uważam za skandal. Wyobrażacie sobie czytanie książki, w której co drugi wers pisany jest wspak? W dawnych czasach, ktoś kto to wymyślił zgniłby w lochach Bastylii.


Trzeba jednak przyznać, że wnętrze 308 jest świetnie wykonane, 9-głośnikowy system audio Denon gra bardzo przyzwoicie, a materiały są rewelacyjne – nie będzie wstydu stanąć obok Golfa. Fotele z dumnym logo Peugeot Sport trzymają bardzo dobrze, podoba mi się jak rozbudowane są na wysokości ramion. Z wyglądu przypominają dzięki temu wyczynowe kubły, ale to wciąż jednak bardziej komfortowe niż stricte sportowe fotele. Daleko im do Recaro z Megane RS czy np. Sabeltów z Abartha 595.


Zapomnijcie też o rasowym ryku silnika, chociaż w trybie SPORT i tak brzmi dużo lepiej niż przed wciśnięciem magicznego guzika. Mimo, że to syntetyczny dźwięk z głośników, to brzmi bardzo naturalnie (nie to co w 308 GT – jak ze starej gry komputerowej). To i tak za mało – liczyłem na lwa, a słyszę co najwyżej wkurzonego mruczka. Wybaczcie, ale... po jaką cholerę ten monstrualny podwójny wydech?


Właśnie tej ostrzejszej powierzchowności brakuje w tym aucie najbardziej. 308 GTi udaje grzecznego, a przecież potrafi jeździć jak prawdziwy hot hatch i wyrywać się kierowcy z rąk. Po co ta poza? Powinien ryczeć jak lew, pluć ogniem i pożerać kocięta. Mimo wszystko to i tak najlepszy Peugeot jakim jeździłem. Może nawet najlepszy Peugeot jaki w ogóle wyjechał na drogi.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc
POLECAMY 0 0"Watchmen" to telewizyjne wydarzenie na miarę "Czarnobyla". Ale serial HBO wkurzył Amerykę
MamaDu 0 0Szkolne konkursy plastyczne to farsa. Psycholożka opisała jeden z nich i się zaczęło...
MOTO 0 0Skoda Kodiaq, Karoq, Kamiq. Nazwy podobne, ale auta różne. Najlepiej wyjaśnia to… Krystyna Czubówna
0 0O pracy w tym miejscu marzą tysiące. Właśnie ruszyła rekrutacja dla Polaków
0 0Możesz się pozbyć boomboxa. Ten niezniszczalny głośnik stanie się sercem każdej imprezy
0 0Przebranie Tosi na szkolny konkurs na ustach wielu Polaków. Zareagowała sama Tokarczuk
FELIETON LIBERSKIEGO 0 0Co po Tusku? Jeśli opozycja nie wyłoni jednego kandydata, przegra po raz kolejny
0 0"Niewykluczone, że będzie to Senat trudny". Tak Duda otworzył posiedzenie izby wyższej
0 0101 lat polskiej muzyki w 7 minut. Film uczniów z Dąbrowy Górniczej trzeba zobaczyć!
dad:HERO 0 0"Trzeba mieć do kogo wracać..." płk Kruczyński z GROM o tym, jak być komandosem i ojcem