Inauguracja "Parady Parowozów" - polska maszyna OL 49 69 i niemiecki, opalany mazutem OL 509 sygnałem dźwiękowym upamiętniają ofiary katastrofy pod Szczekocinami
Inauguracja "Parady Parowozów" - polska maszyna OL 49 69 i niemiecki, opalany mazutem OL 509 sygnałem dźwiękowym upamiętniają ofiary katastrofy pod Szczekocinami fot. M. Gramatyka

Wolsztyńska parada parowozów organizowana jest od 1993r. Na największym w Europie niezelektryfikowanym węźle kolejowym odżywają czasy parowozów.

REKLAMA
Kilkanaście km. za Wolsztynem, do stacji Mochy kursuje "pociąg retro". W wagonach z 30-tych lat ubiegłego stulecia można powspominać czasy, o których opowiadają najstarsi kolejarze. Według przyjazdów i odjazdów polskich pociągów można było kiedyś ponoć regulować zegarki...
logo
Stacja Mochy. Przejazd "pociągu retro". Na peronie "łowca dźwięków" wyposażony w system nagrywający i trzy mikrofony. Dźwięk wjeżdżającego na stację parowego pociągu jest dziś unikalny. fot. M. Gramatyka
Atrakcją imprezy jest widowisko "światło, dźwięk i para", prowadzone w tym roku przez Bogusława Wołoszańskiego. Na wolsztyńskiej obrotnicy z 1907 roku (stale w eksploatacji) prezentują się bohaterowie imprezy. Wśród nich "Piękna Helena".
logo
Pm 36-2 czyli "Piękna Helena" - parowóz polskiej konstrukcji, zdobywca złotego medalu na Wystawie Sztuki i Techniki w Paryżu w 1937r. Mógł rozwijać prędkość ponad 130 km/h! fot. M. Gramatyka
Polskie, niemieckie i czeskie maszyny defilujące na torach. Świst pary, ryk syren i miarowy stukot kół. Piękna pogoda i 20 tys. gości z całego świata. Warto to zobaczyć na własne oczy.
logo
Pociągi prowadzone przez parowozy kursują z Wolsztyna do Poznania regularni. Każdego dnia spalają ponad 3 tony węgla i zużywają 30 metrów sześciennych wody. fot. M. Gramatyka