O autorze
Prawnik, kryminalistyk, samorządowiec. Pasjonat nowych technologii. W wolnych chwilach wokalista i gitarzysta basowy zespołu folkowego "Prawdziwe Perły"

Otton Weiland w Charzykowach

Amfiteatr im. Ottona Weilanda w Charzykowach k. Chojnic
Amfiteatr im. Ottona Weilanda w Charzykowach k. Chojnic fot. M. Gramatyka
Wiele jest w Polsce miejsc niezwykłych. Wiele z nich wiąże się z niezwykłymi ludźmi. Ostatni weekend spędziłem w Charzykowach, nad jeziorem Łukomie w amfiteatrze im. Ottona Weilanda. Akwen i związana z nim postać Weilanda przedstawiani są jako kamień węgielny polskiego żeglarstwa śródlądowego. Warto się im przyjrzeć bliżej, choćby dlatego, że dwa z dziesięciu polskich medali na zakończonej niedawno olimpiadzie zdobyliśmy właśnie w żeglarstwie.


Weiland był synem krawca i córki rybaka. Urodzony w 1887 roku w, niemieckich wówczas, Chojnicach zawsze czuł się Polakiem (chociaż u jesieni życia wspomnienia spisał po niemiecku). Wiatr i wodę kochał od najmłodszych lat - podróżując po Europie, gdzie zdobywał kwalifikacje zawodowe, podglądał organizację żeglarskich klubów i studiował techniki żeglowania. Po powrocie do Chojnic otworzył własny zakład kuśnierski a na Jeziorze Łukomie zaczął realizować swoją pasję. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej na wody akwenu sprowadził pierwsze żagle - "Mewa" była przerobionym kutrem rybackim i wzbudzała wielkie zainteresowanie mieszkańców Chojnic i okolic.

Wojnę Weiland spędził w Gdańsku ale tuż po jej zakończeniu wrócił do Polski - granica nowego państwa wrzynała się w terytorium Niemiec właśnie tutaj - między Chojnicami a jeziorem Somińskim. W wolnej Polsce pasje Weilanda znalazły dobry klimat do rozwoju. W Chojnicach prowadził pierwsze polskie próby z żeglarstwem lodowym a w ukochanych Charzykowach zaczął organizować warunki dla działalności pierwszego w Polsce klubu żeglarskiego.

Spotkanie założycielskie Stowarzyszenia Przyjaciół Żeglarstwa odbyło się w Chojnicach w marcu 1922r. Kilka lat później na działce Weilanda nad Jeziorem Łukomie stanął imponujący, modernistyczny pensjonat "Bellevue" a Charzykowy stały się dla polskiego żeglarstwa śródlądowego tym, czym Gdynia była dla rozwoju morskiego handlu. Dla rozwoju charzykowskiego ośrodka nieoceniona okazała się wiedza Weilanda w zakresie szkutnictwa czy szycia żagli. Jezioro zaroiło się od białych trójkątów a o chojnickiej szkole żeglowania zaczęło być głośno w całej Rzeczypospolitej.


Pasji Weilanda nie zniszczyła nawet zawierucha II wojny światowej. Charzykowski klub stracił wprawdzie budynek i większość jednostek pływających ale Weiland i pozostali założyciele przeżyli. Wznowili działalność w 1945 roku. Sędziwy już wówczas Otton Weiland prowadził dalej w Chojnicach swój zakład kuśnierski, wolny czas poświęcając żeglowaniu. Do historii przeszło organizowanie przezeń darmowych przejazdów z Chojnic nad charzykowskie jezioro dla wszystkich chętnych pasjonatów "białego sportu". Z nieodłącznym cygarem, na wodzie Jeziora Łukomie spędzał "zgodnie z wymaganiami natury" każdą wolną chwilę.

Hotel Bellevue stoi do dziś. Podobnie jak do dziś, na wyremontowanej kei działa prężny ośrodek żeglarski. Pomiędzy "Bellevue" a brzegiem jeziora stanął amfiteatr nazwany imieniem bohatera tej opowieści. W każdy drugi weekend sierpnia młodzi (i niemłodzi) ludzie bawią się tam na festiwalu muzyki mórz i oceanów. Wyśpiewują szanty walcząc o nagrodę - Wielki Pagaj Ottona Weilanda. A w przerwach słuchają opowieści o historii polskiego żeglarstwa. Narodziło się ono przecież w wolnej Polsce właśnie tu, w Charzykowach.

Korzystałem z biografii Ottona Weilanda zamieszczonej tutaj.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Wypadek autokaru na Słowacji. Był tak tragiczny, że głos zabrała nawet Čaputová
0 0Ostra jazda, czyli co naprawdę z Arabią Saudyjską chce zrobić przebojowy następca tronu?
0 0"Terrorysta to ktoś taki...". Sikorski przeprowadził poruszający wywiad z Adamowicz
0 0"W Senacie wraca normalność". Nitras pokazał, co się zmieniło tuż po wyborze Grodzkiego
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc
0 0Nigdy nie ma tyle czasu, ile trzeba? Oto, co trzeba zrobić, żeby wyrabiać się z zadaniami w pracy
0 0Mamy najgorszych szefów w Europie. To, co fundują rodzicom, woła o pomstę do nieba
0 0Pamiętaj o tym ubezpieczając mieszkanie. To dodatek, który może zrobić sporą różnicę
DADHERO.PL 0 0Co się dzieje, gdy wrzucasz do sieci zdjęcia swoich dzieci? Zanim to zrobisz, przeczytaj ten tekst
Actina Pact 0 0Dzisiaj tworzą zaplecze polskiego e-sportu. Wcześniej Actina celowała w nieco inny target
0 0Europejskie roboty przegrały z robotami azjatyckimi. Adidas zamyka fabrykę w Europie
0 0Oprócz próśb były groźby? Klich o tym, w jaki sposób PiS miało walczyć w Senacie
0 0PiS rakiem wycofuje się z Piotrowicza. Nieoficjalnie: Duda zgłosi kontrkandydata
Unum 0 0Żyjemy jakbyśmy byli nieśmiertelni. Te dane nie pozostawiają jednak złudzeń
dad:HERO 0 0Najdroższy zegarek świata został sprzedany za absurdalną kwotę. Ten, kto go kupił, ma dobre serce
POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"