Nigdy bym nie przypuszczał, że to się może zdarzyć. Kolejarz Stróże był w zeszłym sezonie tak tragicznie słaby, że wyglądał na głównego kandydata do spadku z I ligi. Powiecie, że Nieciecza lepsza nie była. To prawda, ale ona dokonała takich wzmocnień, że nie mogła nie walczyć o ekstraklasę. A nazwiska w zespole „Kogutów“ głowy nie urywały. Tymczasem na kolejkę przed końcem walki o elitę nadal jest szansa na pierwszy wiejski klub w historii najwyższej ligi. Tyle, że to - niestety - nie będzie Nieciecza.

REKLAMA
Niestety, bo Termalica Bruk-Bet budzi wyłącznie sympatię. I stadion i sposób budowania drużyny zasługują od początku raczej na szacunek niż uśmiech politowania. Cóż jednak zrobić, kiedy piłkarze, w dość typowy dla polskich lig sposób, przegrali cztery mecze z rzędu i pogrzebali awans. Teraz trzeba się skupić na Kolejarzu...
Nie rozumiem, dlaczego po 33 bardzo dobrych kolejkach nadal jest lekceważony. Dla mnie jego awans jest bardzo prawdopodobny. Piast Gliwice podejmie Zawiszę Bydgoszcz w meczu na szczycie i żaden z zespołów nie może być pewny awansu. Zawodnicy Marcina Brosza na własnym stadionie przypieczętują promocję. Czy jest to prawdopodobne? Tak. Mocna Arka Gdynia podejmie dość bezbarwnie grającą na wyjazdach Pogoń Szczecin. Skoro w minioną niedzielę gdynianie nie mieli litości dla Polonii Bytom, z którą kibice Arki są zaprzyjaźnieni, to tym bardziej nie będą chcieli wpuścić do ligi zespołu, z którym ich fani się nie lubią. Czy brak zwycięstwa Pogoni jest prawdopodobny? Jest. Zostaje jeszcze Kolejarz, który u siebie zagra z najgorszą, zdegradowaną już wieki temu Olimpią Elbląg. Czy jego zwycięstwo jesr prawdopodobne? Bardzo. Przy tych trzech bardzo prawdopodobnych wynikach, zespół z 2-tysięcznej wioski nieopodal Nowego Sącza zawitałby do ekstraklasy. Co by to oznaczało?
Z korzyści, oznaczałoby to pojawienie się w elicie trenera najbarwniejszego z barwnych, czyli Przemysława Cecherza. Z miejsca stałby się bohaterem wszelkich możliwych magazynów piłkarskich w każdej możliwej telewizji. Każdy chciałby mieć wywiad z nim. On po prostu jest bardzo ciekawym rozmówcą. Już przez dwa mecze w ekstraklasie pracował z Górnikiem Zabrze. Przed arcyważnym spotkaniem z Pogonią Szczecin, rozbił w szatni ramkę ze zdjęciem, bo zawodnicy byli na nim smutni. Nietypowa mobilizacja poskutkowała - zabrzanie wygrali. „Wszystko, co robię w życiu, robię po to, żeby wrócić na Śląsk“ - powiedział kiedyś pochodzący z... Koluszek trener. W Kolejarzu robi tak fantastyczne rzeczy, że nawet powrót na Śląsk jakby bardziej realny.
Z innych korzyści, oznaczałoby to pojawienie się wsi w ekstraklasie, na co czekam z utęsknieniem, żeby każdy LKS-ik i LZS-ik, jakich w Polsce tysiące, zobaczył, że da się. Przecież 10 lat temu takie Stróże nie różniły się niczym od tych wszystkich obecnych A-klasowych drużyn.
Oznaczałoby to też możliwość wyjazdu w piękne okolice Nowego Sącza. Bardzo życzę zawsze awansu Sandecji, ale skoro nie może ona, niech wejdzie Kolejarz. Zawsze przyjemnie będzie mieć pretekst, by się tam wybrać.
Wspominałem jednak, że Kolejarz nie budzi mojej sympatii. Zdecydowanie nie. Stanisław Kogut to człowiek, którego wszyscy poznali po tym, jak nagrał go ktoś z GKS-u Katowice. Miłujący bliźniego na antenach Radia Maryja, po wyjściu na stadion okazał się wyzywającym bliźniego - sędziego. Klub to jego prywatny folwark. Kiedy Kolejarz debiutował w I lidze, grał z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Gospodarze strzelili gola i Kogut piał w niebogłosy: „Gdzie te gwiazdory z Bielska?!“. Gwiazdory z Bielska wyrównały, a gdzie są? No, w ekstraklasie. To w Stróżach rozpoczął się zwycięski marsz „Górali“, których notabene właśni kibice potraktowali na meczu w Stróżach przyśpiewką „Wy jesteście gwiazdorami, przegrywacie z frajerami“. Cóż, wtedy i bielscy kibice i Kogut trochę pomylili się w ocenie Podbeskidzia.
Kiedy po powrocie ze Stróż napisałem o burackim zachowaniu Koguta, ktoś w komentarzach bronił senatora, mówiąc, że przynajmniej jest skuteczny. Skojarzyło mi się to ze słowami najsłynniejszego fryzjera w Polsce, który swego czasu powtarzał, że działacz musi być skuteczny. Skojarzenie nabrało pełnej mocy, gdy syn senatora Grzegorz został zatrzymany za działania korupcyjne w Kolejarzu.
Nie podoba mi się też, że senator Kogut chce się wciskać w fuzję z kim się tylko da. Co do Niecieczy, jestem spokojny, że ona chciałaby grać na swoje konto. A Kolejarz? Kto da więcej, z tym się połączy.
Dlatego głośno nie przyznam, że życzę Kolejarzowi awansu. Ale dla dobra pana Cecherza, wiejskiej piłki i utarcia nosa całej Polsce, nie obrażę się, gdy Stróże będą mieć ekstraklasę. A co!