O autorze
Dziennikarz Przeglądu Sportowego
Publikowałem m.in. w "Kickerze", "Gazecie Wyborczej" i "Sporcie".
W latach 2012-13 red. naczelny SportSlaski.pl. Blog na naTemat.pl wyewoluował z bloga piłkarskiego, który działa, ale pod innym adresem, w bloga na którym piszę, gdy ruszy mnie coś innego niż futbol.

Piłkarskie Z nogą w głowie
[/url]Z nogą w głowie na Facebooku
Z nogą w głowie na Twitterze
O autorze
Kontakt z autorem: michal.trelaa@gmail.com

Najbrzydsze miejsce, w jakim widziałem ekstraklasę

Na mojej ekstraklasowej mapie coraz mniej punktów, w których jeszcze nie byłem. Wczoraj pokolorowana została biała lubińska plama, ale aż się muszę podzielić wrażeniami. Może to oczywiste, może większość populacji w Lubinie była, lecz wątpię, więc wolę ostrzec. W rankingu najbrzydszych miejsc, w których widziałem ekstraklasę, to dolnośląskie miasto przegoniło Bełchatów i jest niezagrożonym liderem. I Bareję spotkałem!



Nie spodziewajcie się, że oczekiwałem starówki, krużganków i ślicznego, zadbanego miasteczka. Co to, to nie. Było dokładnie tak, jak sądziłem. Nawet pogoda idealnie spasowała. Nie umiałem sobie wyobrazić, że tam kiedykolwiek może świecić słońce i faktycznie, było szaro i ponuro. Blok na bloku, pewnie rada miejska też ma siedzibę w bloku, wszyscy mieszkają w wielkiej płycie, odrapane wieżowce atakują z każdej strony. Ale, niby jakim cudem miałoby być ładnie? Przecież nie każde miasto ma piastowskie tradycje. Jak Lubin powstał jako Zagłębie Miedziowe kilkadziesiąt lat temu, to przecież musi tak wyglądać, nie ma cudów, nie lubinian wina. Kiedy zobaczyłem, że nawet na przecięciu ulic Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Jana Pawła II (domyśliłem się, że główniejszych w mieście nie ma) także są bloki, to stwierdziłem, że nie ma co tam szukać turystycznych atrakcji.

Podjazd pod stadion. Tu przeżyłem szok. Nie wiem, jak wyglądają mołdawskie wioski, ale podejrzewam, że właśnie tak. Śmieci. Tona śmieci, wszystko leży na ziemi, lekko poruszane przez podmuchy wiatru. Buty (moje) szurają po opakowaniach z butów (innych). Boję się, że z tego syfu się nie wydostanę. Co jest? Przecież stadion, ładny, nowy, Dialog Arena, państwowa spółka, wiele lat w ekstraklasie, a tu jakieś wysypisko? Nie, to po prostu giełda lubińska się zwijała. Obładowani tobołami ludzie pakowali cały swój dobytek na stare dostawcze Mercedesy, ich twarze przypominały podejrzane typy z meksykańskich knajp – „nie tacy kulturalni faceci z klasą jak tutaj”.

Dotarłem pod kasę i byłem świadkiem rozmowy.

- Dzień dobry. Chciałbym kupić bilet.
- Ale to trzeba kartę kibica!
- Dobrze. Więc chciałbym ją wyrobić.
- Ale to w „Muzie”!
- Słucham?
- W „Muzie”!
- Gdzie?
- Nie wie pan, gdzie jest „Muza”?!
- Przyjechałem z daleka.
- Ale naprawdę nie wie pan, gdzie jest „Muza”?!
- Słuchaj pani, jestem pierwszy raz w życiu w Lubinie. Nie wiem, gdzie jest „Muza”.
- Aaaa, to czemu pan nie mówisz, że nie z Lubina?! Muza – centrum kultury.
- Czyli to jest w mieście, a nie tu na stadionie?
- Tak. I nie można karty kibica wyrobić w dniu meczu.
- Jak to nie można?
- No, musi pan kupić bilet bez karty kibica.
- Aaa, czyli da się. No, to poproszę.


(tu następuje wybór sektora)
- To ja będę musiała policzyć, ile pana będzie kosztował ten bilet.
(tu następuje analizowanie skomplikowanych algorytmów)
- X złotych.
- A daleko stąd jest do miasta?
- Jakiego miasta?
- No, do Lubina. Centrum
- Nooo, kawałek.
- Co to znaczy „kawałek”? 5 minut, 30, dwie godziny?
(itd.)

Cholera. Bareja nie robił filmów o PRL-u, tylko o Polsce. To się nie zmienia. Przecież jak słuchamy rozmowy o Lądku, i że nie ma takiego miasta Londyn i, że czemu pan nie mówisz, że to w Anglii, to się śmiejemy. Nie dogadałbym się z lubinianami, nie ma co.

Ale stadion mi się podobał. Ładny, kameralny, zadbany, bardzo kontrastuje z tym, co jest wokół. Jest jak zrzucony z innej planety. I jest na nim świetna akustyka – 6 tysięcy niespecjalnie zajadle dopingujących kibiców Zagłębia zrobiło całkiem spory hałas – echo odpowiadało im z każdej strony i czułem się jak w kotle.

Lubin więc zaliczony. Zostały jeszcze Gliwice, Szczecin i Widzew. Sam nie mogę jednak wyjść z podziwu, że TAM, w TYM mieście grał AC Milan. I zobaczyłem, dlaczego dla Warszawy, Krakowa, Poznania i Wrocławia dwa mistrzostwa Polski dla Zagłębia były policzkiem. Sam poczułem ten policzek. A z drugiej strony, jeszcze lepiej zrozumiałem świństwo, jakie robią piłkarze Zagłębia swoim kibicom. Mogliby dać jedyną radość temu smutnemu miastu, to przegrywają z Podbeskidziem. To jednak nie mój problem. A wręcz przeciwnie :-)
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Olga Bołądź rzuciła wyzwanie koleżankom z branży. Teraz kobiety dołączają do #boladzchallenge
0 0Czekasz, aż ostygnie, zanim włożysz do lodówki? 3 kulinarne błędy, które popełnia każdy Polak
WYWIAD 0 0"Byłam przed 30, a nie chciało mi się żyć". Patrycja schudła 50 kg, pokonała hashimoto i depresję
MamaDu 0 0"Cesarskie cięcie powoduje problemy dziecka w dorosłości". Wywiad z prof. Ewą Helwich
DADHERO.PL 0 0Nie wiesz jak? Nie przejmuj się, nie ty jeden. Oto nasze rady, jak mądrze wychowywać syna
SAP 0 0Od personalizacji adidasów do zatrzymania powodzi. Oto jak transformacja cyfrowa zmienia nasze życie
#GRZEJE 0 010 godzin czekał na żonę, która poszła do dentysty. Musiała interweniować Straż Miejska
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
MamaDu 0 0"Moja córka żyła 70 minut". Gest mamy po śmierci dziecka poruszył ludzi na całym świecie
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
0 0Technika sprzed 5 tys. lat pomoże ci popełnić mniej błędów. Mnisi mieli rację
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!