
Jeśli ktoś myśli, że piłkarze balują tylko teraz i balowali 30 lat temu, ten się myli. Balowali zawsze. W 1921 roku także. Dziś piłkarze idą do „Lornety z meduzą”, wtedy szli do „Sokoła”. Zawodnicy Cracovii II zdobyli mistrzostwo Polski klasy B i poszli w tany. Prym wiodła paczka ze Zwierzyńca, dzielnicy przyległej do Błoń. Wcześnie rano ktoś poinformował prezesa „Pasów”, że Cracovia demoluje urządzenia bufetowe. Cracovia, a ściślej paczka ze Zwierzyńca. U prezesa zawrzało. Zaprosił miglanców na rozmowę, ale ci nie tylko nie okazali skruchy, ale jako mistrzowie nie zgadzali się na żadną karę. Widząc to, pierwsza drużyna się zebrała i postanowiła wykluczyć „gwiazdorów” z rezerw. Ci znaleźli sobie skrawek trawy na Błoniach i założyli Zwierzyniecki KS Kraków.
Przepraszam, a można wiedzieć czy dziadziuś gra?
Hahaha, nie! Jest trenerem!