Kibicom Lecha Poznań udała się sztuka niebywała. Przyćmili występ swoich piłkarzy. Wydawało się, że tego wieczora nie mogło być nic bardziej żenującego niż to, co działo się na boisku w Poznaniu. Aż miejscowe kibolstwo wywiesiło transparent. „Litewski chamie, klęknij przed polskim panem”.

REKLAMA
Lubimy po takich występach, jak dzisiejszy piłkarzy Lecha, mówić, że „hańba”, „wstyd”, „tragedia”, „katastrofa”, „żenada”. Jak przegrywamy, to zawsze z „ogórkami”. Jakoś zdążyłem się przyzwyczaić. Boli, ale nie ma takiej porażki polskiej drużyny, która by mnie zaskoczyła. Zaskakują mnie tylko zwycięstwa.
Natomiast to, co na trybunach. Jest hańbą. Jest takim wstydem, że żałuję, że ludzie, którzy tę szmatę wywiesili mają jakikolwiek wpływ na to, co się dzieje w moim kraju.
Wielu lubi ostatnio przekonywać, że ultrasi to jedyna świadoma grupa w tym kraju. Ci z Lecha brutalnie się dziś obnażyli. Będzie się ich potem kreować na oczytanych i zorientowanych w świecie, rozmawiających o antyutopijnych powieściach połowy XX wieku, przekonywać, że budzą naród z uśpienia, przypominając o Wołyniach, żołnierzach wyklętych, do porzygu wałkując temat każdego powstania.
Dziś powiedzieli Litiwinom: chamie, klęknij przed polskim panem. Jutro będą przekonywać, że Mickiewicz wielkim poetą był.
Dobrze, że Litwini grają dalej – następny raz (tych) debili za granicę wyślemy dopiero za rok. Jak wiem, że mam w domu psychopatę, który może mi narobić wstydu w towarzystwie, to wolę go nie eksponować na zewnątrz.
Na boisku było dokładnie odwrotnie niż na transparencie. To Polacy klęczeli przed litewskimi panami.
Kibice Śląska mnie nie oburzyli. Zrobili to, co zawsze – pobawili się świecidełkami, a potem będą narzekać, że w klubie nie ma na transfery. Każdego roku polskie kluby puszczają z dymem bramkostrzelnego napastnika.
PS W Śląsku niespodziewanie doszło do momentu, w którym trzeba zacząć przyjmować do wiadomości, że sympatyczny czeski szkoleniowiec nie tylko jest sympatyczny, ale też zna się na rzeczy. W meczach z Brugią pierwszy raz widziałem dobrze grający Śląsk. Mistrzostwo i wicemistrzostwo wymęczyli grając przeciętnie lub wręcz źle.
Śledź "Z nogą w głowie" na Facebooku i Twitterze.