Media od poniedziałku trąbią, że być może Agencja Rozwoju Przemysłu pomoże PBG S.A. przed upadkiem, a już dzisiaj mówi się, że kolejny gigant rynku budowlanego Polimex-Mostostal nerwowo szuka pieniędzy
REKLAMA
Czyli mamy polską bazookę i swoje "too big to fail". Jeśli ktoś nie wie o co chodzi, zapraszam do zapoznania się z trailerem filmu o tym tytule. Występujący w głównej roli Henry Paulson pełni rolę szefa departamentu skarbu i robi co może ratując amerykańskie banki przed upadkiem, stosując swoją słynną "bazookę", czyli gotowość amerykańskiego kongresu do zasilenia banków zastrzykiem pieniędzy.
W Polsce w aktywa PBG S.A. jest zaangażowanych bardzo dużo podmiotów. Spółka była warta na warszawskiej giełdzie wiele miliardów złotych, banki pożyczyły jej prawie 2 mld zł, dodatkowo zostawiła rozgrzebaną autostradę, z którą GDDKiA nie wie, co ma dzisiaj zrobić. Okazuje się, że być może tańsze dla naszej gospodarki, zamiast pozwolić PBG upaść, byłoby zasilić tę spółkę rządowymi pieniędzmi przez Agencję Rozwoju Przemysłu.
Na rynku spekuluje się, że PBG S.A. wystąpi o rządową pomoc, a wniosek jest w przygotowaniu.
Dzisiaj za to mamy kolejny news - Polimex-Mostostal, którego zapadalność obligacji i kredytów bankowych na łączną kwotę ok. 250 mln zł do końca lipca może spowodować niewypłacalność. Spółka negocjuje spłatę kredytu z wierzycielami, ale jeśli jej się nie uda to możemy mieć kolejną upadłość. I znowu to Pekao S.A. może być bankiem, które będzie mocno poszkodowane (na rynku twierdzi się, że w przypadku PBG S.A. także Pekao S.A. było bankiem, który stanął okoniem i nie był gotowy na ustępstwa wobec dłużnika).
