Gdy nasz Puls Biznesu publikuje kolejne odcinki Państwo w Państwie, przedstawiając samowolę urzędów skarbowych, może powinniśmy pomyśleć o zaradzeniu temu systemowo.

REKLAMA
Każdy, kto przeżył kontrolę skarbową, wie że nie jest to przyjemne. Nawet bardzo uczciwi podatnicy pocą się przy kontrolą, czy na pewno wszystko jest w porządku i czy urzędnik skarbowy nic nie znajdzie.
Trudno im się dziwić. Polska Ordynacja Podatkowa zmieniana jest co roku, księgowi i doradcy podatkowi nigdy nie mają pewności, co podatnikowi doradzić, na interpretację podatkową dotyczącą konkretnego przypadku trzeba czekać aż 90 dni, a w finale za wszelkie wątpliwości i błędy i tak zapłaci podatnik.
Sam pamiętam sytuację, gdy na początku prowadzenia działalności gospodarczej popełniłem błąd, gdyż za późno zgłosiłem do urzędu skarbowego fakt założenia nowego rachunku. Doskonale rozumiem, z czego wynika konieczność zgłoszenia do urzędu skarbowego: skarbówka musi wiedzieć, który rachunek w razie egzekucji zablokować. Ale ja grzecznie płaciłem wszystkie podatki, z niczym nie zalegałem, po prostu nie wiedziałem, że mam to zgłosić i zrobiłem to z opóźnieniem. Czyli w moim przypadku doszło do zwykłego opóźnienia, bezpieczeństwo podatkowe państwa nie ucierpiało, ale i tak dostałem grzywnę 500 zł.
W takiej sytuacji często słyszy się narzekanie, że Państwo w Państwie to jest możliwe tylko w Polsce. Nieprawda. Amerykanie mają podobne problemy, nieściągalność podatków jest dość wysoka i ichniejszy urząd skarbowy jest mobilizowany do coraz intensywniejszych kontroli. Urzędnicy są na całym świecie tacy sami i można w internecie znaleźć przykłady, gdy amerykańscy podatnicy byli niesprawiedliwie szykanowani przez urząd skarbowy.
Aby temu zaradzić około dekady temu wprowadzono w USA instytucję Rzecznika Podatników, który walczy z urzędem skarbowym w imieniu podatników. Rocznie urząd rzecznika pracuje nad aż 300 000 spraw, z czego w ponad 70% przypadków podatnicy są całkowicie oczyszczani z zarzutów.
Statystyki pokazują, że w USA na 100 błędnych zeznań podatkowych o przychodach aż 67 zawiera niecelowe błędy, 27 to błędy urzędu podatkowego lub źle wypełnione dokumenty, a dopiero pozostałe to celowe oszustwa samych podatników.
Co myślicie o wprowadzeniu takiego urzędu u nas?