Mówi się, że najlepszym scenariuszem jest życie. Życie zaklęte w 140 znakach Twittera
REKLAMA
140 znaków.
Pamiętacie ile informacji potrafiliście przekazać mając do dyspozycji tak mało miejsca?
Wyrazy rozdzielane nie spacjami, a wielkimi literami. Żeby wykorzystać miejsce w polu smsowym do ostatniego znaku.
Smsy kosztowały wtedy małą fortunę, a do przekazania było przecież tak wiele.
Ileż kłótni, wyznań miłości, umawianych wyjazdów czy piątkowych imprez udawało się przeprowadzić mieszcząc się w wyznaczonym polu.
Pamiętacie ile informacji potrafiliście przekazać mając do dyspozycji tak mało miejsca?
Wyrazy rozdzielane nie spacjami, a wielkimi literami. Żeby wykorzystać miejsce w polu smsowym do ostatniego znaku.
Smsy kosztowały wtedy małą fortunę, a do przekazania było przecież tak wiele.
Ileż kłótni, wyznań miłości, umawianych wyjazdów czy piątkowych imprez udawało się przeprowadzić mieszcząc się w wyznaczonym polu.
Potem przyszedł Twitter.
140 znaków dla kontaktu z fanami, odbiorcami, znajomymi, obcymi.
I nadal, pomimo szumu informacji, mnogości kanałów kontaktowych Twitter ze swoimi ograniczeniami doskonale wpisał się w nieskończoną ilość komunikatorów na rynku.
140 znaków dla kontaktu z fanami, odbiorcami, znajomymi, obcymi.
I nadal, pomimo szumu informacji, mnogości kanałów kontaktowych Twitter ze swoimi ograniczeniami doskonale wpisał się w nieskończoną ilość komunikatorów na rynku.
140 znaków w XXI wieku to prawie jak Haiku. Krótka, oszczędna forma.
Zamiast dziesiątek przymiotników, czasowników i rzeczowników- krótkie „fuck”, „love”, „nice” mieści w sobie kwintesencje tego co chcemy przekazać drugiej osobie.
Zamiast dziesiątek przymiotników, czasowników i rzeczowników- krótkie „fuck”, „love”, „nice” mieści w sobie kwintesencje tego co chcemy przekazać drugiej osobie.
140 znaków.
Tym tropem poszli twórcy pierwszego filmowego festiwalu w którym wpisy na Twitterze stają się scenariuszami, krótkich filmów.
Tym tropem poszli twórcy pierwszego filmowego festiwalu w którym wpisy na Twitterze stają się scenariuszami, krótkich filmów.
Festiwal genialny w swoich założeniach- pozwala tanim kosztem zrealizować ciekawą, krótką historie.
Nie dopuszcza do nadmiernego nagromadzenia wątków, postaci, miejsc akcji.
Nie dopuszcza do nadmiernego nagromadzenia wątków, postaci, miejsc akcji.
Wpis z Twittera jest doskonałym ogranicznikiem dla filmowego/reklamowego wodolejstwa z którym borykamy się tak w krajowym kinie jak i w reklamie z przesadnie rozbudowanymi dialogami, czy tekstami lektorów.
Jestem zachwycony ideą festiwalu.
Poniżej jeden z wielu filmów promujących wydarzenie.
Poniżej jeden z wielu filmów promujących wydarzenie.
