Abercrombie and Fitch a sprawa rozmiaru 38

REKLAMA
Sezon reklamowy w pełni.
Dni coraz dłuższe, noce coraz krótsze.
Można kręcić i kręcić film za filmem.
Wracając ze zdjęć w oczy rzucił mi się artykuł Marty Pawłowskiej poświęcony tęgiej/grubej/ puszystej (wydawało mi się, że puszyste są kotki i bazie?) modelce/blogerce, która na cel wzięła A&F
Pozwolę sobie nie powtarzać się po redakcyjnej koleżance i odeślę zainteresowanych do jej artykułu, który doskonale wyjaśnia filozofie marki:
Na tekst zwróciłem uwagę z racji tego, że nie tak dawno świat "wirusowy" został zawładnięty przez film, który również piętnuje działania A&F skierowane do młodych, szczupłych, białych, atrakcyjnych bogatych dzieci swoich rodziców.
Film opublikowany 13 maja, zdążył dobić do oglądalności na poziomie przekraczającym siedem milionów ( słownie, bo cyferki nie są moją mocną stroną).
Film trwa 2:25, czyli jak dla miłośników reklamy przynajmniej o dwie minuty zbyt długo, dlatego streszczę.
Greg Karber nakręcił film w którym produkty odzieżowe sygnowane logo A&F rozdaje bezdomnym.
I to tyle.
Serio- 7 milonów odpaleń tak długiego filmu tylko dlatego, że ktoś rozdaje ciuchy adresowane dla majętnych, wszystkim tym którzy nie widzieli nowej stu dolarówki od lat.
Pulchna Jes i pomysłowy Gregu- moim zdaniem daliście się zrobić w Test Łosia (bo takie jest właśnie logo marki A&F).
Czym jest Test Łosia?
Pozwolę sobie za Wikipedią:

"Test Łosia (..) Polega na przejechaniu samochodem slalomu pomiędzy słupkami z odpowiednią prędkością. Służy do testowania stabilności pojazdu podczas wykonywania gwałtownych manewrów."
Jes i Greg. Moim zdaniem testu nie zdaliście. Sami daliście się wywalić między słupkami, sami polegliście na gwałtownych manewrach marketingowych, którymi raczy nas brand A&F.
Ale ciesze się- dobrze kiedy o produktach się mówi.
Oczywiście to nie te czasy kiedy wystarczyło mówić cokolwiek, ale biorąc pod uwagę grupę docelową- sprawiliście im tylko przyjemność.
Was boli. Karawana jedzie dalej i zalicza Test Łosia.
Oczywiście podchodzę do tematu z przymrużeniem oka, bo i Jes i Greg wykazali się zaciętością, pomysłowością i za to brawa dla nich.
Co się zaś tyczy samej polityki firmy...
Są dwa tropy i dwa cytaty.
Pierwszy z nieśmiertelnego Jack'a Trou'a:
"Wyróżniaj się, albo zgiń".
Drugie z Tedego:
"Moja masa to jest mój kapitał
słuchaj tego dalej i o nic nie pytaj
przez życie idę mocnym ciosem
swoje 130 kilo niosę
przeciskam się i wiesz nie jest łatwo
XXXXL ja mam to"
:)
Miłego popołudnia