REKLAMA
Gorącego lipcowego poranka temperatura ciała
spada, żeby osiągnąć zero.
Horyzontalna masa w kostnicy
przypomina ogrodową
rzeźbę. Poczynając od rozdarcia serca,
a kończąc na skamieniałości. Tym razem
słowa nie zadziałają: mój język
nie jest już na tyle obcy,
żeby się przysłuchiwać. A nie można
wejść dwa razy na ten sam obłok. Nawet
jeśli jesteś bogiem. Tym bardziej, jeśli nie jesteś.
spada, żeby osiągnąć zero.
Horyzontalna masa w kostnicy
przypomina ogrodową
rzeźbę. Poczynając od rozdarcia serca,
a kończąc na skamieniałości. Tym razem
słowa nie zadziałają: mój język
nie jest już na tyle obcy,
żeby się przysłuchiwać. A nie można
wejść dwa razy na ten sam obłok. Nawet
jeśli jesteś bogiem. Tym bardziej, jeśli nie jesteś.
