REKLAMA
Kochanków twoich liczba w tamte dni
znacząco przewyższała liczbę "trzy",
cztery, sześć, dziesięć, i dwadzieścia dwa,
a nie ma dla korony większej straty,
niż z kimś tam przypadkowym kłaść się spać.
(I stąd korony ciężar i dramaty,
a jednak republika jeszcze trwa,
niby kolonia starożytna, jak przed laty).
Z tej perspektywy, Mary, sama wiesz,
że od szkockiego nie uwolnisz się barona,
i swoim Szkotom nie wyjaśnisz też,
czym w końcu łóżko różni się od tronu.
W swoim stuleciu byłaś białą wroną,
a dla współczesnych to się zwykłą kurwą zwiesz.
znacząco przewyższała liczbę "trzy",
cztery, sześć, dziesięć, i dwadzieścia dwa,
a nie ma dla korony większej straty,
niż z kimś tam przypadkowym kłaść się spać.
(I stąd korony ciężar i dramaty,
a jednak republika jeszcze trwa,
niby kolonia starożytna, jak przed laty).
Z tej perspektywy, Mary, sama wiesz,
że od szkockiego nie uwolnisz się barona,
i swoim Szkotom nie wyjaśnisz też,
czym w końcu łóżko różni się od tronu.
W swoim stuleciu byłaś białą wroną,
a dla współczesnych to się zwykłą kurwą zwiesz.
17 marca 1970 r.
