O autorze
Jak napisał XIX-wieczny poeta, Fiodor Tiutczew, "Rosji rozumem się nie pojmie." Nie pojmie się jej tym bardziej, jeżeli - jak ma to miejsce w mediach mainstreamowych - będzie się ją rozpatrywać przede wszystkim przez pryzmat polityki. Rosja to nie tylko Władimir Putin, nadużycia władzy i fałszowane wybory. Najciekawsza jest właśnie jej druga strona - książki zapomnianych pisarzy, czy wybitne filmy, które w Polsce często przechodzą bez echa. W dziejach Rosji tragiczna historia zawsze szła w parze z wysoką kulturą. Mówienie o jednym, pomijając drugie, nie ma większego sensu. Analiza rosyjskiej władzy nigdy nie będzie ciekawa bez jednoczesnego pokazania obrazu inteligencji, która, choć stłamszona, umiała tworzyć dzieła wybitne. Pisanie o Putinie bazujące na przestarzałym stereotypie mitu cara jest intelektualnie jałowe. W tym blogu chodzi o "coś nowego", o próbę syntezy i szerszego spojrzenia na Rosję. Rosję, która nie przestanie nas codziennie zaskakiwać.

Przestępstwo promocji homoseksualizmu, czyli tolerancja w Rosji

Sąd w Sankt Petersburgu skazał na karę 5 tysięcy rubli grzywny założyciela organizacji GayRussia.ru, Nikołaja Aleksiejewa, zatrzymanego 12 kwietnia podczas protestu przeciwko wprowadzeniu przepisów zakazujących promocji homoseksualizmu i pedofilii. To pierwszy taki wyrok w Rosji.


Na manifestacji Aleksiejew wystąpił z transparentem, na którym widniało hasło znanej aktorki, Fainy Raniewskiej: „Homoseksualizm to nie zboczenie. Zboczenia są tylko dwa - hokej na trawie i balet na lodzie.”

Przepisy, które obowiązują w Sankt Petersburgu od 30 marca, wzbudziły liczne kontrowersje w Rosji i na świecie. Przeciwko ich wprowadzeniu aktywnie protestował nawet Departament Stanu USA. Nikołaj Aleksiejew przyznaje, że pikietę zorganizował właśnie po to, by go skazano. Wyraził tym samym nadzieję, że wyrok rozniesie się szerokim echem, co uzasadni rewizję zasadności wejścia w życie tak skandalicznych regulacji.

Dzisiejszy wyrok to bardzo niechlubna karta w najnowszej historii Rosji. Wprowadzanie sankcji karnych dla ludzi, którzy w żaden sposób nie zachowują się agresywnie, walcząc po prostu o respektowanie swoich praw, przetrzymywanie ich w areszcie, a następnie stawianie przed sądem, każe zadać fundamentalne pytania o kondycję praw człowieka nad Newą. Myślę, że nie trzeba na te pytania odpowiadać.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...