O autorze
Jak napisał XIX-wieczny poeta, Fiodor Tiutczew, "Rosji rozumem się nie pojmie." Nie pojmie się jej tym bardziej, jeżeli - jak ma to miejsce w mediach mainstreamowych - będzie się ją rozpatrywać przede wszystkim przez pryzmat polityki. Rosja to nie tylko Władimir Putin, nadużycia władzy i fałszowane wybory. Najciekawsza jest właśnie jej druga strona - książki zapomnianych pisarzy, czy wybitne filmy, które w Polsce często przechodzą bez echa. W dziejach Rosji tragiczna historia zawsze szła w parze z wysoką kulturą. Mówienie o jednym, pomijając drugie, nie ma większego sensu. Analiza rosyjskiej władzy nigdy nie będzie ciekawa bez jednoczesnego pokazania obrazu inteligencji, która, choć stłamszona, umiała tworzyć dzieła wybitne. Pisanie o Putinie bazujące na przestarzałym stereotypie mitu cara jest intelektualnie jałowe. W tym blogu chodzi o "coś nowego", o próbę syntezy i szerszego spojrzenia na Rosję. Rosję, która nie przestanie nas codziennie zaskakiwać.

Stalin jak Facebook

Organizacja ofiar bezprawnych represji politycznych przygotowała na 75 rocznicę wybuchu czerwonego terroru serię plakatów tematycznych. Ich celem ma być przemówienie do rosyjskiej młodzieży jej własnym językiem.


Wśród licznych prac znalazły się m.in. następujące propozycje:

- „Stalin był jak Apple – dużo nas kosztował”;
- „Stalin był jak You Tube – pozwalał załadowywać i wysyłać”;
- „Stalin był jak Facebook – kazał dzielić się informacjami”;
- „Stalin był jak Foursquare – pokazał, gdzie nasze miejsce”;
- „Stalin był jak Google – umiał znaleźć każdego”.

Akcja została zorganizowana ze względu na niezmiennie zatrważający stan wiedzy rosyjskich nastolatków o zbrodniach komunizmu. Portal snob.ru zamieścił rozmowy z licealistami i studentami. Ich lektura jest wstrząsająca, bo pokazuje chory, radziecki patriotyzm rodem z dawnych propagandówek.

Dla 17-letniego Aleksandra Stalin to postać, dzięki której Sowieci tryumfowali w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Zdaniem 22-letniego Artema, to człowiek, który udaremnił plany Hitlera. 17-letni Daniłł widzi w Stalinie przede wszystkim reformatora.

Nikt nie był natomiast w stanie podać definicji „wielkiego terroru”, mimo podpowiedzi wiążących ten termin z nazwiskiem Mikołaja Jeżowa. Od odpowiedzi nie uchylił się jedynie Artem, według którego to pojęcie jest nazwą tajnej organizacji, która do dziś dokonuje ataków terrorystycznych na całym świecie.


W świetle powyższego, trudno uznać, że hasło akcji, „75 lat – to nie czas, by zapomnieć”, jest szczególnie trafne. To raczej najwyższy czas, by się dowiedzieć.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...