Premier Dmitrij Miedwiediew w ostatnim wystąpieniu na swoim videoblogu wypowiedział wojnę papierosom. Jego zdaniem, Rosjanie to najbardziej uzależniony od nikotyny naród na świecie.

REKLAMA
Wg BusinesStatu liczba palących sięgnęła w 2011 roku 57 milionów, czyli 39,3% wszystkich mieszkańców Rosji. Statystyczny palacz kupił 294,6 paczki, wypalając 16,1 papierosa dziennie. Wśród uzależnionych jest znacznie więcej mężczyzn - nałogowo pali blisko 65% z nich przy jedynie 18% kobiet. Odnotowano też znaczny wzrost palących wśród osób od 12 do 19 roku życia.
Miedwiediew powoływał się na dane, zgodnie z którymi corocznie wskutek palenia papierosów umiera około 400,000 Rosjan, co premier porównał z zagładą dużego miasta. Były prezydent zapowiedział, że do końca października zapozna się z projektem przygotowanej przez Ministerstwo Zdrowia tzw. ustawy antynikotynowej. Jej podstawowym założeniem jest wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych od 1 stycznia 2015 roku. Planuje się też zakaz palenia w urzędach państwowych oraz ograniczenia dotyczące reklamy.
Miedwiediew podkreślił w swym wystąpieniu konieczność podwyższenia akcyzy na wyroby tytoniowe, która jest kilkukrotnie niższa, niż w większości krajów Europy. Premier Rosji za obecny stan rzeczy obwinia prowadzenie nieudolnej polityki w latach 90’. Jego zdaniem, nie dostrzeżono wówczas niebezpieczeństw związanych z wejściem na rosyjski rynek czterech gigantów tytoniowych. Premier nie wymienił co prawda ich nazw, ale prawdopodobnie chodziło mu o British American Tobacco, Imperial Tobacco, Japan Tobacco i koncern Philippa Morrisa, które razem kontrolują blisko jedną drugą światowego rynku.